W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 17 września 2019 | Imieniny: Franciszka, Hildegardy, Roberta
Header

Aktualności

Polscy faszyści, czyli ułomność polskiej wolności słowa?

2016-08-30

Ty "faszysto"

Polscy politycy, osoby związane z kulturą czy też dziennikarze często używają określenia "faszyzm". Najczęściej określają tak narodowców, osoby związane z konserwatywną prawicą. Ostatnio dosyć często mówi się o "faszystowskich rządach PiS-u". Jednak nie jest to domeną osób i mediów nastawionych sceptycznie do ruchów i partii prawicowych. Sporadycznie podobne ataki wychodzą od tzw. "patriotów", którzy nazywają faszystami m.in. "lewaków" i homoseksualistów. Czy osoby publiczne świadomie używają tego pojęcia? Jest to z pewnością zabieg dobrze przemyślany. "Faszysta" wzbudza negatywne emocje. A w naszym kraju media lubią elektryzować i wzbudzać negatywne odczucia. "Faszysta" wzbudza kontrowersje a tym samym daje pożywkę mediom. Rodzi się więc pytanie - czy wolno nadużywać tego słowa? Z jednej strony mamy wolność słowa, która przyzwala na stosowanie tego typu określeń, z drugiej zaś łatwo przekroczyć granicę pomiędzy wolnością a obrazą.

"Faszysta" w polskiej przestrzeni publicznej

Dziś najczęściej "faszystami" nazywa się osoby związane z ruchem narodowym i prawicowym. Zjawisko to spowodowało ciekawy efekt. Obrażani również używają tego określenia w kontrataku albo w obronie siebie samych . Dochodzimy do absurdów - w Polsce wszyscy mogą być faszystami. Na przełomie kilku ostatnich lat ludzie polityki i kultury często używali tego zwrotu, aby oczernić państwo polskie czy też zwolenników prawej strony.

"Dawniej faszysta był łysym osiłkiem w wypucowanych glanach i czerwonych szelkach, skandującym antysemickie i rasistowskie hasła. Dzisiaj to często wykształcony, młody człowiek w garniturze, próbujący naukowo udowodnić swoje racje." - donosił Newsweek w 2012 roku. Cóż. Trzeba uważać już nie tylko na to co się mówi, ale i na to jak się ubierać. W artykule poświęconym "polskim faszystom" głos zabiera Marcin Kornak. Przez dziennikarzy Newsweeka zostaje on nazwany "antyfaszystowskim" redaktorem naczelnym "Nigdy więcej". W dalszej części możemy dowiedzieć się, gdzie możemy spotkać owych "faszystów" - "są na portalach społecznościach, okolicznościowych marszach, panelach dyskusyjnych na uczelniach, a ostatnio nawet w studiach telewizyjnych". Jednym słowem - są wszędzie. Dzięki Newsweekowi wiemy już dwie rzeczy - jak wyglądają faszyści i gdzie można ich spotkać.

Tygodnik polityka na początku czerwca br. informował: "Faszysta tak, legendy „Solidarności” – nie! Oto linia ideowa państwowej telewizji." Mowa o Marianie Kowalskim, byłym kandydacie na prezydenta RP. Przez dziennikarzy Polityki został uznany za "aktywistę formacji skrajnie narodowej (czy wręcz faszyzującej) prawicy". Oczywiście postać ta budzi wiele kontrowersji nawet w środowiskach prawicowych, ale czy zasłużył sobie by tak go nazywać? To pytanie zostawmy na później.

Ruch Narodowy wielokrotnie był atakowany za propagowanie ideologii faszystowskiej. W mediach często atakowano narodowców insynuując im faszystowskie konotacje. Monika Olejnik w rozmowie z Krzysztofem Bosakiem otwarcie pytała: Czy zakłócenie wykładu prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim przez grupę narodowców to przygrywka do faszyzmu? Bez świadomości kim był Zygmunt Bauman i bez świadomości jakie organizacje (chodzi tu również o organizacje lewicowe) zakłócały wykłady innych osób nie sposób uznać retoryki Olejnik za "obiektywną". W tym samym programie gość dziennikarki, prof. Ireneusz Krzemiński, ocenił kongres Ruchu Narodowego w następujący sposób: "Hasła, które pojawiały się na kongresie to są takie same hasła, które miały wszystkie ruchy faszystowskie z hitleryzmem na czele." Swoją opinią popłynął już totalnie. Tego typu stwierdzenia są niezwykle obraźliwe. Po ostatnim incydencie na uroczystościach pogrzebowych Inki i Zagończyka Gazeta Wyborcza bezpardonowo zaatakowała działaczy narodowych nazywając ich faszystami szczutymi przez Andrzeja Dudę i PiS. Owszem hasła jakie wykrzykiwali działacze ONR nie mogą być tolerowane i akceptowane. Janusz Palikot swego czasu proponował stworzenie powszechnego spisu faszystów. Identyfikowałbym tych ludzi, gnębił bym ich, nękał ich, nawiedzał ich kontrolami - mówił w "Kropce nad i". Wszystko w celu wyeliminowania prób zastraszania działaczy Twojego Ruchu. Racja - psychopatę łatwiej nazwać faszystą. Wiadomo jednak, o kim wypowiadał się Palikot - o narodowcach.

"Faszysta" towarzyszy nie tylko komentatorom politycznym czy politykom. Określenia tego używają również ludzie kultury. Kuba Wojewódzki, nazywający siebie Królem TVN-u, skrytykował "kolegów z Facebooka", po tym jak zablokowali jego fanpage. Obok "świrów", "fejso kiboli", "fanatyków", "radykałów", "chamskiego tłumu" znalazło się również miejsce dla "faszystów". Tak czy owak wszyscy wg Wojewódzkiego wszystkich można wrzucić do tzw. jednego wora. Maciej Maleńczuk dość bezpośrednio odnosi się do sytuacji w Polsce - "W Polsce jest faszyzm - ten faszyzm jest w nas głęboko, jak choroba weneryczna". Bez wątpienia nie brakuje tu artystycznego porównania. O faszyzmie wspomina również reżyser Andrzej Wajda w niemieckim dzienniku "Die Welt". "Dzisiaj Polska jest częścią Europy, ale nie tej Europy, której się spodziewaliśmy, którą chcieliśmy. Ta część Europy, która nas bardzo niepokoi, zmierza w kierunku skrajnego ekstremizmu. Faszyzm znów odżywa" - mówił w maju bieżącego roku. Kolejna wypowiedź dość skrajna i wpisująca się w bardzo niechlubny trend obrażania własnego państwa za granicą.

W ostatnim czasie dostaje się również partii rządzącej. Prawo i Sprawiedliwość już wcześniej określana była partią "faszystowską". Z jednym można na pewno się zgodzić - w PiS-ie istnieje swoisty "kult wodza", ale doszukiwać się wartości faszystowskich byłoby niemądre. Andrzej Celiński zarzuca Kaczyńskiemu dążenie do faszyzmu: - "Tak rodzi się faszyzm, Kaczyński wiedzie Polaków ku zgubie". Poza pustymi hasłami brakuje argumentów. Przewodniczący gminy żydowskiej we Wrocławiu, Aleksander Gleichgewicht, w wywiadzie dla Gazety Wyborczej komentuje zmiany jakie mają zajść w Teatrze Narodowym. "Faszyści i nawiedzeni "obrońcy moralności" chcą głowy Krzysztofa Mieszkowskiego, dyrektora Teatru Polskiego" - mówi dziennikarzowi GW. Były sędzia Trybunały Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll w TVN24 uważa, że w życiu publicznym występują elementy faszystowskie - "Chce się na nowo budować legendę tworzenia państwa sprawiedliwości społecznej, ale to mocno pachnie brunatnym kolorem i tego należy się obawiać. A jeśli nie brunatnym, to może czarnym, może bardziej faszyzmem, do nazizmu daleko, ale faszystowskie elementy już występują w naszym życiu publicznym".

Niewiedza czy świadome zagranie?

Retoryka przesiąknięta określeniami odwołującymi się do "faszyzmu" jest przez wielu używana w celu zaszokowania, wzbudzenia kontrowersji. Wystarczy zapoznać się z faktami historycznymi tyczącymi się włoskiego faszyzmu, by zrozumieć, że porównywanie kogokolwiek w Polsce do "faszysty" jest wielką obrazą i niegodziwością. Owszem w historii Rzeczypospolitej mieliśmy do czynienia z faszystowskim odłamem Obozu Narodowo-Radykalnego - ONR-Falangą, ale organizacja ta została rozwiązana w 1939 roku. W latach 30. XX wieku ruchy faszystowski i nazistowskie cieszyły się dużym uznaniem europejskiego społeczeństwa. Hasła głoszone dziś przez narodowców budzą wiele negatywnych emocji. I stanowczo trzeba je krytykować, ale trzeba mieć też świadomość, że agresywne slogany wypowiadane były wielokrotnie przez polityków różnych opcji politycznych. Patrząc na rosnącą agresję w polskim społeczeństwie obawiam się, że możemy być świadkami narodzin "faszyzmu". Dlatego albo polskie społeczeństwo zacznie tłumić to zjawisko poprzez dyskredytowanie i napiętnowanie albo pozwoli na brutalizację polskiej przestrzeni publicznej.

BC


Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl