W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 22 lipca 2019 | Imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii
Header

Aktualności

Fałszywi idole? Czy gwiazdy nadużywają autorytetów

2016-08-31

Pod koniec lat osiemdziesiątych ojciec Józef Maria Bocheński, wybitny dominikanin, stworzył aktualną po dziś dzień książkę „Sto zabobonów: krótki filozoficzny słownik zabobonów”, która punktuje filozoficzne nonsensy i przekłamania. W lekturze tej pada znamienny cytat. - Artysta odgrywa ważną rolę w społeczeństwie: jest specjalistą w sztuce, umie lepiej niż inni wyrażać ludzkie uczucia i ideały, tworzy piękne dzieła. - pisze o. Bocheński - Ale jako taki artysta nie jest nauczycielem cnót, przywódcą politycznym ani filozofem. Gdy się uważa za takiego i występuje jako autorytet w tych dziedzinach, staje się intelektualistą. Przyznawanie mu tego autorytetu jest pierwszym zabobonem dotyczącym artysty. Bo artysta, podobnie jak literat i dziennikarz, jest specjalistą i autorytetem tylko w jego własnej dziedzinie, którą jest sztuka, a nie w innych. Co prawda może się zdarzyć, że artysta jest równocześnie np. politykiem albo filozofem, ale jako artysta nim nie jest. - kończy o. Bocheński. Obecnie widać coraz większą tendencję artystów, uczestniczących aktywnie w życiu publicznym, do zabierania głosu w kwestiach, w których nie są specjalistami. Oczywiście, wolność słowa gwarantuje swobodę wypowiedzi i nie ma wątpliwości, że tak powinno pozostać, jednak problem pojawia się wtedy, gdy niemerytoryczne wypowiedzi artystów są przez fanów traktowane jako prawda objawiona.


Przypadek Jeremy′ego Ironsa

Jeremy Irons jest uznanym brytyjskim aktorem, obecnie mieszkającym w Stanach Zjednoczonych, który ma na swoim koncie między innymi Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową w filmie „Druga prawda”, gdzie wcielił się w postać Clausa von Bülowa, oskarżonego o zabójstwo żony. Grał również w nowej odsłonie filmu o Batmanie oraz serialu „Rodzina Borgiów”. Bez dwóch zdań jest to aktor niezwykle utalentowany i w tej dziedzinie mógłby dawać lekcje niejednemu adeptowi sztuki. Irons zdecydował się jednak nauczać nie tyle o aktorstwie ile o... polityce. W wywiadzie dla lewicowego portalu Huffington Post oznajmił, że jako libertarianin uważa, że koncepcja współczesnego państwa opiekuńczego jest absolutnym nonsensem. Podzielił się swoim przekonaniem, według którego odgórne wprowadzanie zakazu palenia, czy ograniczenia spożywania słodkich napojów (zapewne Irons mógłby również w ramach przykładu podać zakaz sprzedaży drożdżówek w sklepikach szkolnych) jest wyrazem wszechobecnej i przesadnej kontroli państwa i jego urzędników.

Jeremy Irons na konferencji prasowej

Ironsowi najwyraźniej spodobała się poza politycznego mentora, bo w kolejnych wywiadach mówił między innymi o kryzysie europejskim oraz problemach Irlandczyków (pokazując tym samym całkowity brak wiedzy na temat historii Irlandii). Wszystko to byłoby jednak zrozumiałe, gdyby nie fakt, że aktor stawia siebie na pozycji autorytetu. Zamiast podkreślenia, że wypowiadane tezy są wyłącznie jego opiniami, argumentuje ich rację i nieomylność. Wielu fanów aktora podoba się jego nonszalanckie, lewicowe podejście do świata. Trudno im się dziwić – Irons bezsprzecznie ma charyzmę i łatwo oddać się jego emocjonalnej narracji. Warto jednak posłuchać jej z większym dystansem i zastanowić się, co właściwie za sobą niesie? Aktor pokazuje swoją niewiedzę w sprawach ekonomicznych i politycznych, zbyt często używa ogólników i populistycznych haseł. Nie jest znawcą zagadnień gospodarczych i społecznych i nie powinien pretendować do bycia autorytetem w tej dziedzinie.


Krzysztof Pieczyński specjalistą od krytyki Kościoła

Podobnie jak Irons, Krzysztof Pieczyński jest jednym z najwybitniejszych polskich aktorów. Stonowane i głębokie psychologicznie role słusznie utorowały mu drogę do sukcesu. Grywał w najważniejszych rodzimych produkcjach, takich jak „Grający z talerza”, „Jack Strong” czy – ostatnio – „Ziarno prawdy”, gdzie fantastycznie wcielił się w postać Grzegorza Budnika, rozpaczającego po śmierci żony. Rok temu Pieczyński postanowił jednak podzielić się z opinią publiczną swoimi poglądami, dotyczącymi instytucji Kościoła katolickiego. Krytyka Kościoła nie jest niczym nowym w środowisku artystycznym. Również skrajne ośrodki lewicowe wskazują na polityczne i ekonomiczne zapędy Kościoła. Pieczyński posunął się jednak o krok dalej, w wielu wywiadach prezentując swoją opinię na temat tej instytucji. Stawiając się na pozycji człowieka oczytanego i wyedukowanego w tym zakresie, przedstawił, między innymi, koncepcję kosmicznej energii, która przepływając przez ciało człowieka, nadaje równowagę jego istnieniu. Wskazał, że życie w zgodzie ze sobą poprzez pielęgnowanie czakramów, w których gromadzi się owa energia pozwoli odnaleźć drogę do wewnętrznego spokoju. Drogę, jakiej nie jest w stanie odkryć przed nami religia.

Krzysztof Pieczyński w telewizji Superstacja

Krzysztof Pieczyński zagłębił się w literaturę, która, bez wątpienia może stanowić źródło inspiracji. Zbyt dosłownie przyjął jednak stawiane w niej tezy. W wywiadach widać również, że wiedza, którą posiadł jest chaotyczna, nieuporządkowana i trudno wyciągnąć z wypowiedzi aktora konstruktywne wnioski. Często też zbywa niewygodne pytania kolejnymi teoriami, a krytyka Kościoła w jego wykonaniu niejednokrotnie polega na przytaczaniu wyjętych z kontekstu wypowiedzi i kreatywnym ich interpretowaniu.

Podobnie jak Jeremy′emu Ironsowi, również Krzysztofowi Pieczyńskiemu nie można odmówić ogromnego talentu aktorskiego. Szkoda jednak, że sceniczna charyzma wykorzystywana jest przez nich do prezentowania arbitralnych, jednostronnych, często też nie do końca przemyślanych opinii. Jak zauważył o. Józef Bocheński artyści nie powinni rościć sobie praw do bycia specjalistami w dziedzinach, którymi się nie zajmują. Oczywiście, każdy powinien posiadać własne poglądy, ale czym innym jest posiadanie poglądów, a czym innym przekonywanie świata, że są one jedyne i słuszne.

JS

W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato

Przed rolnictwem czas wielkich wyzwań, których pokonanie będzie wymagało wprowadzenia nowych technologii, takich jak 5G
Wielkimi krokami zbliżają się żniwa
Przygotowania do uprawy rzepaku ozimego należy rozpocząć od wyboru odpowiedniego stanowiska
Do stosowania zapraw rolników na ogół nie trzeba namawiać
Continental i John Deere, amerykański lider na światowym rynku w dziedzinie technologii rolniczych, rozpoczynają współpracę w zakresie oryginalnego wyposażenia
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl