W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 19 września 2019 | Imieniny: Januarego, Konstancji, Teodora
Header

Aktualności

Kapuściński – reportażysta-komunista?

2016-09-16

Nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego była nieprzerwanie przyznawana od 2010 roku. Otrzymywali ją autorzy najbardziej rzetelnych, obiektywnych i poprawnych warsztatowo tekstów, audycji, materiałów wideo oraz fotografii. W ostatniej, piątej edycji konkursu, zwyciężyli Justyna Kopińska, Endy Gęsina-Torres, Dariusz Rosiak i Andrzej Bogacz. Na uroczystej ceremonii rozdania nagród pojawił się między innymi wiceminister kultury Jacek Kurski. Wczoraj Polska Agencja Prasowa podała, że już kolejnej edycji rozdania nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego nie będzie.


Za błędy przeszłości?

O wstrzymaniu konkursu zadecydował prezes PAP Artur Dmochowski. Nie podzielił się on jednak z opinią publiczną powodem, dla którego podjął taką decyzję. Alicja Kapuścińska, wdowa po reportażyście wskazuje jednak, że Dmochowski użył bardzo nieprzyjemnego określenia, nazywając jej zmarłego niemal dekadę temu męża „komuchem”.

Przypomnijmy, że w kilka miesięcy po śmierci słynnego reportażysty, Igor Ryciak w artykule tygodnika „Newsweek Polska” napisał, że Ryszard Kapuściński od 1965 roku do 1972 lub nawet do pięciu lat dłużej, współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa. W Instytucie Pamięci Narodowej znajdowały się informacje o istotnych osobistościach, z którymi reportażysta spotykał się w czasie swoich podróży.

Po wycieku danych jego żona Alicja Kapuścińska wskazywała, że rejestracja w bezpiece dziennikarzy, którzy często wyjeżdżają poza granice kraju, była czymś normalnym. Wszak służyli oni jako potencjalni informatorzy.

Biorąc jednak pod uwagę kontrowersje sprzed kilku lat oraz użycie sformułowania „komuch” pod adresem wybitnego reportażysty wydaje się, że jego współpraca z wywiadem Polskiej Republiki Ludowej może być istotnym powodem zawieszenia konkursu.

Wszyscy cenią cesarza reportażu

Niezależnie od działalności Kapuścińskiego w okresie PRL, faktem jest, że pozostaje najwybitniejszym polskim reportażystą i jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie. Jego zdolność obserwacyjna, analityczny umysł posiłkowany instynktem oraz wyczucie międzyludzkich relacji sprawiły, że tworzył reportaże na wskroś uniwersalne i cenione do tej pory.

Książka „Cesarz”, traktująca o podróży Kapuścińskiego po Etiopii i dworze cesarskim Haile Selassie I, jest nie tylko świadectwem przeszłości, ale również satyrą na nieprzychylny społeczeństwu system polityczny. Zdobyła wiele nagród i przetłumaczona została na kilka języków. Ogromną furorę zrobiły też autobiograficzne „Podróże z Herodotem”, traktujące o azjatyckich i afrykańskich wojażach autora. Niemal każdy tekst Kapuścińskiego spotykał się z ogromnym zainteresowaniem, a jego wkład dla polskiego reportażu jest nieoceniony.

„Cesarza” przeczytał wnuk Haile Selassie, co świadczy o ogromnej popularności autora na całym świecie. Jego książki były wielokrotnie wydawane. Czy fakt, że współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa czyni z niego mniej wartościowego artystę?

Bez wątpienia tak nie jest. Należy oddzielić życie osobiste Kapuścińskiego i jego działalność dla wywiadu PRLu od twórczości literackiej. Nagroda Polskiej Akademii Prasowej, nazwana jego imieniem, była właśnie hołdem dla Kapuścińskiego jako pisarza. Jego nazwisko miało motywować dziennikarzy do tworzenia rzetelnych i merytorycznych tekstów.

Zrezygnowanie z przyznawania takiej nagrody wydaje się niepokojące. Ocenianie dorobku pisarza, przez pryzmat jego przeszłości, jest nie tylko, łagodnie mówiąc, nieeleganckie, ale nie ma również uzasadnienia. „Cesarz” zawsze będzie doskonały, niezależnie jakie przewiny przypiszemy jego autorowi. To trochę tak, jakby deprecjonować „Pana Tadeusza”, bo Adam Mickiewicz nie był kryształową postacią. Nie uśmiechało mu się przecież brać udziału w powstaniu listopadowym, dlatego uciekł, jak najdalej od miejsc, gdzie toczono walki. Jego biografia nie rzutuje jednak na to, jak współcześnie postrzegamy twórczość wieszcza. Tak samo powinno być i z Ryszardem Kapuścińskim, i z innymi artystami. Tym bardziej, że za kilka dekad, kiedy PRL stanie się już tylko odległym wspomnieniem, nikt nie będzie przykładał wagi do przeszłości cesarza reportażu, skupiając się na jego wybitnych tekstach.

JS

Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl