W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 27 czerwca 2019 | Imieniny: Władysława, Maryli, Władysławy
Header

Aktualności

Smoleńsk 2010 jak Mbuzini 1986

2016-09-16

19 października 1986 roku na terenie Republiki Południowej Afryki rozbił się mozambicki Tupolew Tu-134A-3 z prezydentem Mozambiku Samora Machelem na pokładzie. Podczas podróży powrotnej z Zambii do stolicy Mozambiku - Maputo, radziecki samolot rozbił się w górach Lebombo, 65 km na zachód od celu podróży. W wyniku zderzenia z ziemią śmierć poniósł prezydent Machel wraz z ministrami i wysokimi przedstawicielami rządu Mozambiku. Mimo wielu podobieństw do katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem jest jedna znacząca różnica. W wypadku mozambickiego samolotu przeżyło dziewięcioro pasażerów oraz jeden członek załogi.

Prezydent Mozambiku Samora Moisés Machel

Bliźniacze katastrofy?

Podobnie jak w katastrofie pod Smoleńskiem wszczęto dochodzenie zgodne z konwencją chicagowską. Wyjaśnienie przyczyn katastrofy mozambickiego Tu-134 przypadło Republice Południowej Afryki, na terenie której rozbił się samolot. Dwanaście dni po katastrofie, 31 października 1986 minister spraw zagranicznych RPA Pik Botha zorganizował konferencję prasową, na której podał wstępne ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy. Poza stwierdzeniem, że samolot posiadał przestarzałe wyposażenie poinformowano, że dwóch członków załogi było pod wpływem alkoholu. Widoczna jest tu analogia do katastrofy Tu-154, gdzie odurzenie alkoholem zarzucano gen. Błasikowi. Podczas następnej konferencji południowoafrykański minister podał informację, że z wraku wydobyto dokumenty świadczące o planowanym przez rządy Mozambiku i Zimbabwe zamachu stanu w Malawi. Tym wystąpieniem Botha sprowokował wzajemną nieufność Mozambiku i RPA.

Dwustronną nieufność pogłębiało zwlekanie z przekazaniem stronie mozambickiej czarnych skrzynek zawierających zapis rozmów pilotów z wieżą kontroli lotów na lotnisku w Maputo. W 2010 roku tak samo robiła strona rosyjska po katastrofie polskiego samolotu. W efekcie RPA powołało komisję Margo, od nazwiska jej przewodniczącego sędziego Sądu Najwyższego RPA Cecila Margo. To kolejne podobieństwo do wyjaśniania przyczyn katastrofy Tu-154. Federacja Rosyjska od razu powołała komisję, na czele której stanął premier Władimir Putin. Ustalenia komisji Margo oparte były głównie na zapisach czarnych skrzynek, a także zeznaniach i ustaleniach południowoafrykańskich śledczych (dokładnie tak jak w przypadku wypadku pod Smoleńskiem).

Wrak mozambickiego samolotu Tu-134

Przypatrzmy się jakie wnioski wysnuła komisja. Samolot był w pełni sprawny, nie stwierdzono śladów sabotażu ani ingerencji z zewnątrz, przyczyną katastrofy było niezachowanie przez załogę procedur ILS, załoga zdecydowała się na lądowanie mimo braku dostatecznej widoczności, załoga zignorowało ostrzeżenie z systemu GPWS o zbliżaniu się do ziemi. Gdyby nie wspominać, że są to "przyczyny" katastrofy mozambickiego samolotu większość pomyślałaby, że mowa jest o przyczynach katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154. Przyczyny są niemal identyczne - sprawny samolot, mgła i błędy załogi.

Zamach?

Po katastrofie smoleńskiej część opinii publicznej insynuowało, że przyczyną może być zamach. Jedni uważali, że była to zemsta Władimira Putina za zniweczenie planów rosyjskiego najazdu na Gruzję przez wyprawę prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydentów państw bałtyckich do Tbilisi. Inni dopuszczali możliwość sabotażu dokonanego przez byłych członków WSI. Teorie spiskowe podważają dotychczasowe ustalenia. W przypadku mozambickiej katastrofy możliwy zamach był bardziej prawdopodobny. Teorię taką lansował Związek Radziecki, wg którego w katastrofie maczały palce południowoafrykańskie służby bezpieczeństwa. Miały one celowo sprowadzić samolot na ziemię poprzez fałszowanie sygnału radiolatarni za pomocą technologii dostarczonej przez agentów wywiadu Izraela (tzw. meaconing). Jest to bardzo możliwe ponieważ maszyny skręciła o 37 stopni w prawo. Co gorsza, dowódca maszyny nie mógł dogadać się z wieżą kontroli lotów w Maputo. Przykładem jest moment, kiedy piloci pytają kontrolerów, jakie jest oświetlenie pasa na lotnisku, a druga strona to zrozumiała jako komunikat "widzę cię".

Piętnaście lat po katastrofie kolejna południowoafrykańska komisja znowu przeprowadziła śledztwo. Dochodzenie nie doprowadziło do żadnych nowych ustaleń w sprawie katastrofy, ale wyszły na jaw fakty, które rzuciły nowe światło na sprawę katastrofy. Wg ustaleń Pik Botha spotkał się z wysokimi oficerami służb bezpieczeństwa w tajnej bazie w Skwamans w dzień poprzedzający katastrofę oraz, że w styczniu 1984 Rada Bezpieczeństwa Państwowego RPA dyskutowała nad możliwością obalenia rządów FRELIMO w Mozambiku.

W styczniu 2003, gazeta Sowetan Sunday World doniosła, że zabójca i były agent południowoafrykańskich sił specjalnych, Hans Louw przyznał się do uczestnitwa w zamachu. Przyznał, że do sprowadzenia samolotu z kursu została użyta fałszywa radiolatarnia, a gdyby się nie rozbił wówczas Louw miał maszynę zestrzelić. Ostatecznie służby RPA nie potwierdziły teorii Louwa.

10 osób przeżyło!

Mimo, iż podobieństw jest ogromnie dużo to w mozambickiej katastrofie przeżyło 10 osób! Przypomnijmy, że wypadek Tu-134 miał miejsce na terenach górzystych. To całkowicie inaczej niż w przypadku polskiego samolotu, który rozbił się w lesie. Afryka w tamtym czasie potęgowana była walkami o wpływy. Republika Południowej Afryki chciała za wszelką cenę dominować w regionie. Podobnie czyni od lat Rosja. W jednym i drugim przypadku niegroźny sąsiad mógł stać się niemile widzianym oponentem. Oficjalnie nie wiemy co tak naprawdę wydarzyło się na pokładzie samolotu prezydenta Machela, mimo iż minęło 30 lat. Katastrofa smoleńska odsłania z biegiem czasu coraz to nowe fakty. Także sytuacja jest całkowicie podobna do tej po 1986 roku. Miejmy nadzieję, że w przypadku jednej i drugiej katastrofy poznamy kiedyś prawdę. Oby wyjaśnienie przyczyn katastrofy prezydenckiego Tu-154 nie trwało tak długo, jak w przypadku wydarzeń z 19 października 1986 r.

BC

Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato
Bociany już do nas zawitały a to najlepszy znak, że prace polowe wkrótce ruszą pełną parą

lisko 400 przedstawicieli najważniejszych podmiotów skupionych wokół polskiego rynku żywności konwencjonalnej i ekologicznej wzięło udział w pierwszym Kongresie Rolnictwa i Żywności Ekologicznej ECO FOOD 360, którego organizatorem był Carrefour Polska
Międzynarodowa Wystawa Rolnicza AGRO SHOW organizowana jest przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych od 1999 roku
Europejska polityka rolna wymaga zrównoważenia pod względem środowiskowym i społecznym oraz szerokiej debaty publicznej
Zakład w Ligocie Dolnej koło Kluczborka zwiększy moce produkcyjne Cedrob Pasze o 30 tys
Döhler to jeden z największych podmiotów skupujących owoce i producent koncentratu jabłkowego w Polsce
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl