W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 21 czerwca 2019 | Imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa

Aktualności

Kto w Polsce bierze?

2016-09-23

Kampanie wyborcze nie są tanią inwestycją. Potrafią pochłonąć od kilku tysięcy do nawet kilku milionów złotych. Kto na to wykłada? Przede wszystkim należy odróżnić finansowanie kampanii wyborczych od finansowania partii politycznych. Te drugie mogą bowiem przyjmować dotację z budżetu państwa, natomiast te pierwsze – nie.

W jaki więc sposób partie polityczne finansują swoje działanie? Otóż, technicznie rzecz biorąc, sprowadza się to do finansowania komitetów wyborczych, które, następnie, przelewają określone sumy na konto partii. Komitet może wydawać pieniądze jedynie na cele związane z prowadzeniem kampanii. Zabronione jest też pozyskiwanie jakichkolwiek środków finansowych przez komitety po dniu wyborów. Pośredniczenie komitetu wyborczego jest o tyle istotne, że można łatwo sprawdzić, jaką kwotę wydała partia na kampanię wyborczą, a także, na jakie cele poszły konkretne sumy. Okazuje się jednak, że choć w teorii jest to przejrzyste, to w praktyce niekoniecznie się sprawdza.

No dobrze, ale skąd komitety wyborcze mają na kontach tak duże kwoty? Środki finansowe mogą pochodzić wyłącznie z darowizn, spadków i zapisów osób fizycznych (kampanii nie mogą więc finansować przedsiębiorstwa i koncerny). Ponadto, gro środków pochodzi z kieszeni własnej polityków partii. Dlatego też, często dochodzi do sytuacji, kiedy politycy zadłużają się w bankach, by pozyskać odpowiednie kwoty.


Milionowe straty .Nowoczesnej

Nie zastosowanie się do wytycznych, które jasno określają przepisy ustawy o partiach politycznych i Kodeksu wyborczego, skutkuje sankcjami finansowymi. Otóż, załóżmy sytuację, że polityk bierze duży kredyt, by sfinansować kampanię wyborczą. Nie dopilnował jednak istotnych aspektów formalnych. Sąd decyduje, że w ramach kary „dotacja podmiotowa pomniejszona zostaje o trzykrotność kwoty, która została przyjęta z naruszeniem prawa” oraz, na analogicznych zasadach, pomniejsza subwencję, przysługującą partii. Okazuje się, że nikt nie otrzyma pełnego zwrotu za finansowy wkład w kampanię wyborczą. A kredyt musi być spłacany.

Takie właśnie kary wymierzył Sąd Najwyższy partiom Razem i .Nowoczesna, podtrzymując tym samym decyzję Państwowej Komisji Wyborczej. Partie zawiniły tym, że zamiast przesłać pieniądze do komitetów wyborczych, które następnie przekazywałyby je dalej na konto partii, przesłały od razu na rachunek bankowy Razem i Nowoczesnej. Oznacza to, że sekretarze ugrupowań pomylili jeden, choć pośredniczący, to niezwykle istotny krok, za który teraz ponoszą finansową odpowiedzialność.

W przypadku Razem nie jest to wielka kwota, gdyż partia została ukarana za nieprawidłowe przelanie dziesięciu tysięcy złotych, natomiast .Nowoczesna, cóż, traci bardzo dużo (niektórzy spekulują, że może to nawet pogrążyć partię). Jak podaje tvn24.pl: „Nowoczesnej na rzecz Skarbu Państwa przepadnie równowartość nieprawidłowo przyjętej sumy. Partia straci także 75 proc. przyznanej jej subwencji w wysokości 6,2 mln zł, czyli rocznie ok. 4,65 mln zł. Wobec czteroletniej kadencji Sejmu oznacza około 18 mln zł. Partia straci też do 75 proc. dotacji podmiotowej, którą miała otrzymać w związku ze zdobytymi mandatami.”

Straty ugrupowania Ryszarda Petru są więc ogromne, chociaż wiceszefowa Joanna Schmidt zapewnia, że nie pogrąży to partii, która z podniesionym czołem przyjmuje wyrok sądu. Dodaje jednak, że uznaje tak ogromną karę za niewspółmierną do winy. Podkreśla, że był to tylko jeden przelew, jeden błąd sekretarza. Cóż, doskonale wiemy, że przestrzeganie przepisów prawa, zwłaszcza, jeśli chodzi o finanse, jest konieczne. Razem i .Nowoczesna nie wykonały procedury prawidłowo, dlatego teraz ponoszą konsekwencje.


Kukiz mówił, że nie weźmie, a wziął

Ten tydzień okazał się niezbyt atrakcyjny również dla przewodniczącego ruchu Kukiz′15. W tym przypadku nie chodzi jednak o straty finansowe, ale... wizerunkowe. Wtorkowy „Fakt” poinformował bowiem, że Paweł Kukiz przyjął pieniądze budżetowe, robiąc tym samym coś, czego w czasie kampanii wyborczej zapewniał nie robić.

Warto na wstępie podkreślić, że, jako, że Kukiz′15 nie jest partią polityczną, nie może otrzymać kwoty w wysokości trzech milionów złotych, którą otrzymałby, ze względu na wynik w wyborach, gdyby partią był. Dlatego tę kwotę Kukiz musi przelać na niezwiązane z działalnością partii organizację. I oto się właśnie rozchodzi. „Fakt” zarzuca bowiem przewodniczącemu, że przelał pieniądze na konto fundacji „Potrafisz Polsko”, związanej z... ruchem Kukiz′15.

Kukiz szybko odniósł się do artykułu „Faktu”, starając się bronić wizerunek swój i swojego ruchu. Na Facebooku stworzył obszerną notkę, w której pisze, że: „Dzisiejsze rewelacje zawarte w artykule o "braniu milionów" przez Kukiz′15 to stek kłamstw, bzdur i pomówień. Otrzymaliśmy ZWROT pieniędzy, które SAMI włożyliśmy w kampanię wyborczą. My - posłowie, kandydaci na posłów i popierający nas Obywatele.(...) Jeszcze przed przyznaniem przez PKW zwrotów NASZYCH kosztów za kampanię podjąłem decyzję, ze większość potencjalnych zwrotów zostanie przeznaczona na działalność i cele charytatywne. Pozostała zaś część na propagowanie obywatelskości (JOW, etc.). Już kilka dni po przyznaniu przez PKW należnych pieniędzy przekazaliśmy 500 tys. złotych na Dom Weterana Solidarności.”

Bez problemu można uwierzyć w to, że artykuł „Faktu” może zawierać merytoryczne błędy, z drugiej strony, przekazanie nawet części kwoty na fundację założoną przez Kukiz′15 i, działającą, od... bieżącego roku, wydaje się jednak nieco podejrzane. Nawet, jeśli intencje przewodniczącego ruchu nie były złe, to powinien pomyśleć o tym, jak taka decyzja odbije się na wizerunku jego organizacji politycznej.

JS

Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato
Bociany już do nas zawitały a to najlepszy znak, że prace polowe wkrótce ruszą pełną parą

Międzynarodowa Wystawa Rolnicza AGRO SHOW organizowana jest przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych od 1999 roku
Europejska polityka rolna wymaga zrównoważenia pod względem środowiskowym i społecznym oraz szerokiej debaty publicznej
Zakład w Ligocie Dolnej koło Kluczborka zwiększy moce produkcyjne Cedrob Pasze o 30 tys
Döhler to jeden z największych podmiotów skupujących owoce i producent koncentratu jabłkowego w Polsce
Od siewników, ciągników i kombajnów, przez prasy do belowania słomy aż po rozdrabniacze
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl