W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 23 września 2019 | Imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta

Aktualności

Smarzowski nie przyjmuje nagrody od Kurskiego. Kontrowersje w Gdyni

2016-09-26

W sobotę zakończyło się najistotniejsze dla polskiego filmu wydarzenie. Festiwal w Gdyni przyciągnął wielotysięczną publiczność, która miała okazję zapoznać się z najważniejszymi obrazami, zrealizowanymi w naszym kraju.


Ostatnia rodzina” prześcignęła „Wołyń”

Od początku festiwalu faworytami były „Ostatnia rodzina” Jana P. Matuszyńskiego oraz „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, o którym pisaliśmy tutaj. Ostatecznie to pierwszy film otrzymał główną nagrodę. Historia o skomplikowanych losach rodziny Beksińskich, zachwyciła jurorów. Akcja filmu rozpoczyna się w roku 1977, kiedy to Tomasz Beksiński wprowadza się do mieszkania, niedaleko lokum, zajmowanego przez jego rodziców. Ich relacje stają się intensywne, ale introwertyczne zachowanie Tomka sprawia, że matka wyraźnie się o niego niepokoi. W tym czasie Zdzisław Beksiński całkowicie poświęca się sztuce, a z artystycznej pasji wyrywa go próba samobójcza syna. Od tego momentu rodzina musi wspólnie stawić czoła swoim traumom.

„Ostatnia rodzina” została uhonorowana nie tylko Złotymi Lwami, ale również nagrodą publiczności, deklasujący tym samym „Wołyń”, który uznawany był za czarnego konia wyścigu o statuetkę. Film Smarzowskiego zdobywał same pozytywne recenzje – zarówno wśród krytyków, jak i widzów, jednak, ostatecznie otrzymał wyłącznie nagrodę za najlepszy debiut aktorski oraz charakteryzację. Być może na tę decyzję przełożył się trudny, historyczny temat.

Kadr z filmu "Ostatnia rodzina"


Kurski w kuluarach

Niezależnie od tego, jakie powody kierowały jurorami oraz publicznością, prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski zdecydował się wręczyć Smarzowskiemu swoją własną nagrodę. Nie uczynił tego jednak na festiwalowej scenie, ale... na osobności.

Reżyser odmówił jej przyjęcia, obawiając się, że tego rodzaju podchody wynikają z chęci wykorzystania „Wołynia” do rozgrywek politycznych. Wszak, trudny temat, wpisujący się w nurt, którym płynie polska polityka historyczna, jak najbardziej się do takich celów nadaje.

- Telewizja publiczna jest koproducentem filmu „Wołyń”, a ten film, tak mi się wydaje, jest mostem, który łączy Polaków. Podoba się i z jednej strony, i z drugiej - tłumaczy Smarzowski. - Gdybym taką nagrodę otrzymał na scenie, tobym ją przyjął i od razu przekazałbym ją, bo to nagroda finansowa, na jakąś fundację wołyńską. - cytuje reżysera Gazeta Wyborcza.

Zachowanie Jacka Kurskiego rzeczywiście sprawia wrażenie nie do końca przemyślanego. W końcu po to jest gala festiwalowa, żeby na niej, publicznie, wręczać statuetki. Przekazywanie ich zakulisowo z rąk do rąk nie wygląda dobrze wizerunkowo, ani dla prezesa TVP, ani dla reżysera, gdyby ten zgodził się ją przyjąć.

Ostatecznie Smarzowski obiecał stawić się na wtorkowe spotkanie w Warszawie, gdzie – podobno – nagroda ma zostać wręczona tak, jak należy, tj. przy świadkach. Tymczasem my, widzowie możemy oczekiwać na premierę „Wołynia”, który pojawi się na ekranach kin już siódmego października. Wtedy zobaczymy, co tak bardzo poruszyło Jacka Kurskiego, że zdecydował się nagrodzić reżysera w kuluarach.

JS

Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki
Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl