W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 25 czerwca 2019 | Imieniny: Łucji, Wilhelma, Albrechta

Aktualności

Prowokacja w Radomiu. „Od dawna nie widziałem nic podlejszego”

2016-09-26

W okresie istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Radom dysponował dużymi przedsiębiorstwami produkcyjnymi, które dawały dobrą pracę setkom robotników. Zakłady Metalowe „Łucznik” znane były w całej Polsce z produkcji broni oraz maszyn do szycia. Robotnicy fabryki stanowili elitę PRL, a w czasie wydarzeń radomskich w czerwcu 1976 roku, w odpowiedzi na drastyczną podwyżkę cen żywności, przeprowadzili jeden z największych strajków w historii.

Wszystko zmieniło wraz z przełomem ustrojowym, kiedy wielkie hale produkcyjne podupadły, a szereg osób straciło pracę. Oczywiście, wciąż są w Radomiu wielcy przedsiębiorcy, tacy jak Zbigniew Krok – brat Zygmunta Solorza, czy rozpoznawalne firmy, jak choćby Zbyszko Company, jednak bezrobocie w mieście wynosi aż dwadzieścia procent, co oznacza, że gro dorosłych ludzi pozostaje bez stałej posady.


„Eksperyment” społeczny

Znając sytuację Radomia, Rafał Betlejewski postanowił właśnie tam przeprowadzić swój „eksperyment” społeczny. Twórca znany jest z kontrowersyjnych przedsięwzięć, a jego przedsięwzięcia przeprowadzane są na potrzeby serialu „Betlejewski. Prowokacje”.

Tym razem autor jednak przekroczył cienką linię dobrego smaku, realizując prowokację krzywdząca i nieetyczną. Co zrobił? Otóż, Betlejewski postanowił zaaranżować fikcyjną rozmowę o pracę. Na miejsce stawiło się kilkanaście bezrobotnych, którzy postanowili zawalczyć o posadę. Szefów firmy odgrywali aktorzy, wyspecjalizowani w arkanach manipulacji.

Na stronie mediumpubliczne.pl Betlejewski opisuje przebieg „eksperymentu”. Przytacza, między innymi, spotkanie z byłym policjantem, który za pensję osiemnastu tysięcy złotych miesięcznie, miał zgodzić się szmuglować nielegalnych imigrantów. Aktorzy tak poprowadzili rozmowę, że mężczyzna w końcu przyjął ofertę.

Betlejewski przyglądał się wszystkiemu zza lustra weneckiego, a pod koniec fikcyjnej rozmowy rekrutacyjnej wychodził z ukrycia, tłumacząc, że cała sytuacja była wyłącznie prowokacją. Tak zrobił między innymi w wypadku tęższej kobiety, którą aktorzy, odgrywający szefów firmy obrażali, ze względu na wagę. Wyzywali ją od grubasów, poniżali, karząc robić przysiad i masować kark szefa... Kobieta godziła się na to wszystko, a na pytanie, czy jest asertywna, odpowiedziała, że tak. Pod koniec prowokacji Betlejewski wyłonił się ze swojego bezpiecznego ukrycia, relacjonując cel eksperymentu. Kobieta nie wytrzymała i rozpłakała się.

Przypadków było więcej. Do najbardziej wstrząsających należy namówienie emerytowanego mężczyzny, by szmuglował narkotyki do willi bogaczy. Miał również nauczyć się robić zastrzyki, by móc wstrzykiwać im heroinę. Z kolei około dwudziestoletni chłopak był podrywany przez „szefową”, a jego praca miałaby polegać na zostaniu jej seksualną zabawką. Aktorka tak zaangażowała się w odgrywaną rolę, że pocałowała uczestnika „eksperymentu” w usta.

Kadr z prowokacji. Źródło: mediumpubliczne.pl


Betlejewski się tłumaczy

Powyższe przykłady pokazują, jak nieetycznie zachował się szef programu i cała jego ekipa. Wyraźnie widać, że za nic mieli sobie dumę i poczucie godności uczestników prowokacji. Wykorzystując trudną sytuację życiową i proponując im dobrze płatne, ale nielegalne oferty pracy, tak naprawdę udowodnili swoją podłość.

Burza, jaka wybuchła po tekście Betlejewskiego, zamieszczonym na portalu mediumpubliczne.pl, zmusiła autora „eksperymentu” do gęstych tłumaczeń. W artykule, który opublikował wskazuje, że była to już jego prawie trzydziesta prowokacja i jest do ich realizacji bardzo dobrze przygotowany. Stwierdził, że: „Na planie mamy obsługę medyczną, na wypadek, gdyby stało się coś złego, mamy psychologa, jeśli wiemy, że emocje mogą być duże. Mamy opiekę pedagogiczną jeśli pracujemy z dziećmi. Ja sam zawsze rozmawiam z osobami wciągniętymi w prowokacje tak długo, jak to jest konieczne.”

Szkoda, że autorowi, który pomyślał o opiece medycznej i psychologu dla uczestników, nie przyszło na myśl, że może nieodwracalnie skrzywdzić poniżonych i zmanipulowanych ludzi. Jego nastawiona na szokowanie prowokacja odbyła się kosztem osób, pozostających w ciężkiej sytuacji materialnej i życiowej. Mimo że Betlejewski przyznał, iż być może posunął się wraz ze swoją ekipą za daleko, to i tak nie usprawiedliwia przeprowadzenia tak podłej manipulacji. Tym bardziej, że mówimy o autorze, który w materii prowokacji jest doświadczony.

Rafał Betlejewski

(Jedno)głośna krytyka

Tuż po opublikowaniu tekstu Betlejewskiego, w mediach zawrzało, a krytyczne, nieszczędzące twórcy głosy spływały z każdej strony. Zmusiło to redakcję portalu Medium#Publiczne do wydania oświadczenia, że strona w żaden sposób nie wspierała „eksperymentu” Betlejewskiego.

Nie zmieniło to jednak deklaracji, którą kilka osób zamieściło w komentarzach, dotyczącej tego, że nie zamierza już czytać portalu, zamieszczającego relację z tak podłego eksperymentu. Co więcej, redakcja zaczęła się rozpadać. Na Twitterze Przemysław Szubartowicz zapowiedział, że odchodzi z mediumpubliczne.pl

Głosy na temat prowokacji Betlejewskiego podnieśli również niezwiązani z redakcją dziennikarze. Leszek Jażdżewski, tak skomentował „eksperyment”: „Lewicowy artysta Rafał Betlejewski upokarza nieświadomych ludzi szukających pracy przed ukrytą kamerą. Przerażające.” Z kolei Igor Sokołowski wyraził się jeszcze dosadniej: „Od dawna, w zawodzie, nie widziałem nic podlejszego. To nie Hiena Roku. To czyste skur***stwo”.

Mocne słowa w kontekście prowokacji Betlejewskiego nie dziwią. Bez wątpienia, po przeczytaniu jego relacji z „eksperymentu” można poczuć zażenowanie i niesmak. Osoba, która szczyci się wrażliwością i pokładami empatii, w bezduszny sposób zagrała na uczuciach kilkunastu, niczego nieświadomych osób. Próby wybielania siebie poprzez tłumaczenia, że „eksperyment” wymierzony był w pracodawców, stosujących okrutne praktyki, a nie w ludzi, poszukujących pracy nie jest zbyt sensowny. Wszak to ci drudzy najbardziej na nim ucierpieli i to ci drudzy zostali upokorzeni.

JS

Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato
Bociany już do nas zawitały a to najlepszy znak, że prace polowe wkrótce ruszą pełną parą

Międzynarodowa Wystawa Rolnicza AGRO SHOW organizowana jest przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych od 1999 roku
Europejska polityka rolna wymaga zrównoważenia pod względem środowiskowym i społecznym oraz szerokiej debaty publicznej
Zakład w Ligocie Dolnej koło Kluczborka zwiększy moce produkcyjne Cedrob Pasze o 30 tys
Döhler to jeden z największych podmiotów skupujących owoce i producent koncentratu jabłkowego w Polsce
Od siewników, ciągników i kombajnów, przez prasy do belowania słomy aż po rozdrabniacze
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl