W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 20 września 2019 | Imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny

Aktualności

Zbrodnia w Ponarach, czyli Polacy w litewskim piekle

2016-09-27

Niebawem do kin wejdzie film "Wołyń" mówiący o zbrodniach na Polakach dokonanych przez Ukraińców. Zginęło wówczas 50-60 tys. naszych rodaków. Historycy pogłębiają naszą wiedzę o kolejne tego typu przypadki. Okazuje się, że nie tylko ukraińscy nacjonaliści dokonywali nieludzkich rzezi. Tak samo bestialscy byli Litwini, którzy dokonywali masowych mordów m.in. na Polakach w latach 1941 - 1944.

Litewski Wołyń

Przed wojną Ponary były spokojną miejscowością wypoczynkową. Dzisiaj jest to lewobrzeżna dzielnica administracyjna Wilna. Po zajęciu przez Niemców tej części Rzeczypospolitej (czerwiec 1941 roku) dokonano rekonesansu terenu. 300 metrów od stacji kolejowej, blisko Wilna odkryto głębokie doły niedoszłej bazy paliw. Naziści postanowili wykorzystać to miejsce do przeprowadzania masowych akcji eksterminacyjnych. Obszar wielkości ponad 50 tys. metrów kwadratowych otoczono drucianą siatką zwieńczoną drutem kolczastym. W lipcu 1941 roku rozpoczęły się egzekucje. Mordowano przede wszystkim Żydów i Polaków. Początkowo zabijali Niemcy a następnie kilkadziesiąt osób oddziału litewskich kolaborantów. Litewskie oddziały Ypatingasis būrys (Sonderkomando der Sicherheitsdienst und des SD) tworzone były głównie przez szaulisów, czyli członków Związku Strzelców Litewskich.

Ponary

Polaków do Ponar przywożono głównie z więzienia na Łukiszkach i siedziby Gestapo przy ul. Ofiarnej. Rozstrzeliwano uczniów wileńskich gimnazjów, przedstawicieli inteligencji, harcerzy, księży, profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, żołnierzy Związku Wolnych Polaków i Armii Krajowej. Krótko mówiąc - mordowano patriotów zaangażowanych w konspirację i walkę z hitlerowskim okupantem. W przeciągu trzech lat (1941 - 1944) zamordowano 100 tys. osób, w tym ok. 20 tys. Polaków. Jeden ze świadków, Kazimierz Sakowicz, tak opisywał ostatnie chwile naszych rodaków: "Trzymali się fajnie, nie płakali, nie prosili, tylko żegnali się ze sobą i przeżegnawszy się szli…"

Prawda prędzej czy później ujrzy światło dzienne

Podobnie jak Rosjanie próbowali ukryć prawdę o Wołyniu, podobnie Niemcy i Litwini robili z Ponarami. Za wszelką cenę próbowano zatrzeć wszelkie ślady. Specjalne 80-osobowe komando, w większości składające się z Żydów, od końca 1943 roku zajmowało się zacieraniem śladów zbrodni. Wykopywano zwłoki a następnie palono je przy użyciu drewna i smoły. Jak mówi dr Artur Górski - "Między grudniem 1943 r. a dniem 15 kwietnia 1944 r. wydobyto i spalono w ten sposób ok. 68 tys. ciał". Niedopalone kości rozcierano o płyty a następnie popiół mieszano z piaskiem.

Zwłoki pomordowanych w Ponarach

W czasach komunizmu miejsce kaźni w Ponarach było całkowicie zaniedbane. Dopiero 40 lat po wojnie utworzono tzw. Ponarski Zespół Pomnikowy. Zamontowany napis informował: w tym miejscu w czasie wojny hitlerowcy pomordowani obywateli radzieckich. W roku 1990 w centralnym miejscu zagłady Żydzi postawili pomnik w kształcie Gwiazdy Dawida. Polacy natomiast w pobliżu toru kolejowego postawili krzyż wraz z pamiątkową tablicą, na której zapisane były następujące słowa: "Pamięci wielu tysięcy Polaków zamordowanych w Ponarach, w hołdzie Rodacy Ziemi Wileńskiej". W dniu 22 października 2000 r. w Ponarach odsłonięto i poświęcono nowy metalowy krzyż oraz tablice upamiętniające męczeńską śmierć naszych rodaków. Wśród nich: Mieczysław Engiel, adwokat, poseł na Sejm Wileński; Mieczysław Gutkowski, prawnik, profesor nauki skarbowości i prawa skarbowego na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie; Kazimierz Pelczar – lekarz, naukowiec, pionier polskiej onkologii, profesor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie; Stanisław Węsławski – adwokat, kompozytor, pierwszy konspiracyjny prezydent miasta Wilna; Wanda Rewieńska, geograf, działaczka harcerska i niepodległościowa, żona instruktora harcerskiego Alojzego Pawełka.

Od bestialskiej zbrodni minęło już ponad 70 lat, ale wciąż rząd litewski nie potępił jednoznacznie zbrodni ponarskiej. To tak jak w przypadku Katynia - Rosjanie. Po wielu latach historycy i archeologowie przekazują nam prawdę o zbrodniach dokonywanych na Polakach. Oczywiście nie można budować wzajemnych relacji na wypominaniu czy ciągłym oskarżaniu. Historia jest przeszłością, ale trzeba mieć świadomość, że bez jej "uporządkowania" nie jesteśmy w stanie zbudować normalnych relacji. Prawda prędzej czy później zwycięża.

BC

Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki
Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl