W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 23 września 2019 | Imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta

Aktualności

Fatum, tajemnice, tragiczna śmierć, czyli o Tomaszu i Zdzisławie Beksińskich

2016-09-29

Jutro oficjalną premierę będzie miała „Ostatnia rodzina” w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego, traktująca o burzliwych dziejach rodu Beksińskich. Produkcja podbiła serca jurorów i publiczności na niedawno zakończonym Festiwalu Filmowym w Gdyni. W związku z wejściem filmu do kin, przypominamy tragiczne dzieje Tomasza i Zdzisława Beksińskich.


Artysta wybitny i kontrowersyjny

Zdzisław Beksiński początkowo zajmował się fotografią, potem rzeźbą, by następnie skierować pokłady artystycznej ekspresji w stronę malarstwa. W obu tych dziedzinach odnosił ogromne sukcesy, a jego niepokojące, naznaczone piętnem tragizmu dzieła, zyskały sobie przychylność krytyków na całym świecie.

Szybko zerwał z awangardą, kierując się w stronę przedstawień figuratywnych, tworząc obrazy wizjonerskie, tajemnicze, staranne i ekspresyjne. Nigdy nie nadawał tytułów swoim dziełom, twierdząc, że każdy z widzów może je interpretować jak chce.

Dwa wychudzone ciała – niemal kościotrupy – przytulające się na monochromatycznym tle; portale, otoczone niepokojącą, czerwoną roślinnością, otwierające drzwi do innego wymiaru; wielka twarz z rozdziawionymi ustami, do której garną się setki ciał; zrujnowana gotycka katedra... Tajemnicze, przeszywające dreszczem strachu obrazy Beksińskiego nie tylko zapewniły mu uznanie odbiorców, ale również roztoczyły wokół artysty aurę mroku.

Istnienie fatum, którego dopatrywali się pasjonaci jego twórczości, zdawało się zostać potwierdzone najpierw przez samobójczą śmierć syna Zdzisława – Tomasza, a następnie przez tragiczne morderstwo, którego ofiarą padł sam artysta. Stało się to w roku 2005. Podczas lutowej nocy Zdzisław Beksiński został zamordowany we własnym mieszkaniu.

Wkrótce śledztwo wykazało, że morderstwa dokonał dziewiętnastoletni mieszkaniec Wołomina, który wraz z rodziną pracował u Beksińskiego, zajmując się drobnymi naprawami i porządkami. Prawdopodobnie artysta odmówił udzielenia mężczyźnie pożyczki, w związku z czym ten zakradł się do jego mieszkania, a następnie zadał malarzowi siedemnaście pchnięć nożem. Następnie, morderca wraz ze swoim szesnastoletnim kuzynem, wyniósł ciało na balkon, usiłując zatrzeć ślady zbrodni. Obaj mężczyźni zostali skazani, ale przekonanie o klątwie, ciążącej nad rodem Beksińskich stawało się coraz silniejsze.


Fascynował go horror

Tomasz Beksiński, wychowany wśród niepokojących obrazów ojca, od młodości przejawiał skłonności samobójcze. Pierwszej próby targnięcia się na własne życie dokonał w wieku szesnastu lat, odkręcając gaz i zażywając środki nasenne. Obsesja zainteresowania własną śmiercią towarzyszyła mu przez całe życie. Prób samobójczych miał co najmniej kilka. Z jednej wyratował go Zdzisław, zaniepokojony tym, że syn nie odbiera telefonu, udał się do jego mieszkania. Tam znalazł go w stanie śmierci klinicznej, w którą zapadł po zbyt dużej ilości zażytych leków.

Tomasz nigdy nie ukrywał zainteresowania makabrą i horrorem. Jego ulubionym pisarzem był mroczny Edgar Allan Poe. W świadomości melomanów zasłyną jednak przede wszystkim doskonałym wyczuciem muzycznym, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy muzycznych. Pisał między innymi w czasopiśmie „Tylko Rock”, jak również prowadził audycje radiowe w Trójce.

Myśli o śmierci prześladowały Tomasza Beksińskiego przez całe życie. Ostatecznie, z sukcesem udało mu się na nie targnąć, w 1999 – rok po śmierci swojej matki. Samobójstwo było dokładnie zaplanowane i odbyło się w Wigilię. Wcześniej Beksiński pożegnał się ze swoimi słuchaczami, wypowiadając w audycji „Trójka pod księżycem”, znamienne słowa: - Wskazówki nieubłaganie odmierzają czas. Do umownego końca stulecia i tysiąclecia pozostały niespełna trzy tygodnie. Czy zdają sobie Państwo sprawę z tego, że spotykamy się po raz ostatni w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego stulecia? I w ogóle może to być nasze ostatnie spotkanie, nie wiadomo, co się wydarzy... Z czytelnikami z kolei pożegnał się na łamach magazynu „Tylko Rock”. Zginął, zażywszy zbyt dużą ilość leków.

Tomasz Beksiński

Tragiczne losy rodziny Beksińskich rozpalają wyobraźnię społeczeństwa. Wiele osób przekonały o nieuchronności przeznaczenia i istnienia fatum. Magdalena Grzebałkowska, autorka najważniejszej książki o Beksińskich „Beksińscy. Portret podwójny”, zauważa jednak, że świadomie kierowali oni swoim losem, nie pozwalając, by prześladowało ich jakiekolwiek fatum. Niezależnie od tego, jaka jest prawda, faktem jest, że historia Tomasza i Zdzisława inspiruje filmowców. Czy „Ostatnia rodzina” unosi wagę ich tragedii? Będziemy mogli się o tym przekonać w kinach już od jutra.

JS

Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki
Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl