W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 16 września 2019 | Imieniny: Edyty, Kornela, Kamili
Header

Aktualności

Te po lewej, tamte po prawej, czyli polityczne koncerny

2016-10-06

Rossmann, Lidl, IKEA – co łączy te koncerny? Okazuje się, że nie tylko zacięcie biznesowe, ale również... polityka, która niekoniecznie dobrze wpływa na wizerunek korporacji. W jaki sposób znane przedsiębiorstwa się upolityczniają?


Rossmann o programie 500 plus

O programie 500 plus wypowiedziała się już wielokrotnie każda strona: zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tej idei. Naturalnym stało się komentowanie programu przez środowiska polityczne, czy skupione wokół organizacji społecznych oraz prorodzinnych. Ostatnio jednak głos w debacie postanowiła zabrać jedna z najpopularniejszych sieci drogerii w Polsce – Rossmann. W regularnie wydawanym, darmowym czasopiśmie „Skarb” znalazły się dwa artykuły negatywnie ustosunkowujące się do programu 500 plus, co wywołało falę krytyki wśród klientów sklepu.

Burza rozpętała się za sprawą tekstu Mariusza Nowika, który próbował ująć 500+ w kontekście gospodarczym oraz felietonu Hanny Bukały. Dziennikarz pisał o bierności zawodowej osób, które pobierają pieniądze z rządowego programu, wskazując, że nie zamierzają podejmować aktywności zawodowej. Stwierdził, że może nie widać tego w statystykach, bo, po prostu, nie rejestrują się w urzędzie pracy jako bezrobotni. Wskazał, że osoby, mające dwójkę dzieci często przyjmują pensje „na czarno”, żeby tylko nie przekroczyć progu zarobków, który upoważnia ich do otrzymywania dotacji. W tekście Nowika rysuje się więc negatywny obraz programu rządowego, jako niszczącego – powoli, ale konsekwentnie – polską gospodarkę.

Z kolei Hanna Bukała swój felieton rozpoczęła... opisem patologicznych sytuacji, wynikających z pobierania przez biedniejsze rodziny pieniędzy na dzieci. Wskazała, że 500 plus dawane jest rodzinom, które je przepijają, bądź przejadają, ale niekoniecznie myślą o inwestowaniu we własne potomstwo. Dodatkowo autorka krytykowała fakt, że program nie obejmuje pierworodnych dzieci, wskazując, że jest to bardzo niesprawiedliwe.

Taka doza krytyki, która wkradła się do tych dwóch artykułów, sprawiła, że rzecznik Rossmanna zdecydowała się przeprosić oburzonych klientów na Facebooku i Twitterze. Do przeprosin dołączyła też Agata Młynarska, wskazując, że teksty były jednostronne i tendencyjne.

Nic w tym dziwnego, wszak podjęta tematyka była ze wszech stron polityczna i, co więcej, wpisała się w lewicową retorykę. „Skarb” jest czasopismem przede wszystkim lajfstajlowym, prezentując różnorodne trendy, które warto wprowadzić do naszego życia codziennego, a także ma charakter promocyjny. Celem miesięcznika Rossmanna jest przecież promowanie koncernu i sprzedawanych przez niego produktów. Wydaje się, że tak wyraźne upolitycznienie „Skarbu” nie było rozsądnym pomysłem, z czego sprawę zdali sobie przedstawiciele sieci.

Okładka październikowego "Skarbu"


Dziennikarka z poglądami w kampanii Lidla

Kolejne niemieckie przedsiębiorstwo – tym razem sieć sklepów Lidl – również udowodniło, że bezideowość biznesu to fikcja. Do kampanii reklamowej Lidla zatrudniono bowiem znaną z otwartego deklarowania swoich poglądów dziennikarkę telewizyjną Dorotę Wellman. Ochrzczona przez telewizję publiczną „twarzą niemieckich supermarketów” Wellman stanęła przed nie lada wyzwaniem. Miała zastąpić Pascala Brodnickiego i Karola Okrasę, którzy do tej pory z niebywałym sukcesem reklamowali Lidl.

Kontrakt dziennikarki zaczął obowiązywać od września zeszłego roku i już mogliśmy zobaczyć pierwsze efekty współpracy z siecią sklepów. Dorota Wellman została w kampanii przedstawiona między innymi podczas gaszenia ognia z przyrządzanego właśnie kurczaka, czy wypluwania zupy, którą sama ugotowała. Te humorystyczne scenki mają na celu zachęcić amatorów do gotowania i pokazać, że nie ma kulinarnej opresji, z której nie można wyjść z twarzą, jeśli, oczywiście, będziemy regularnie szkolić swoje umiejętności i używać do tego produktów Lidla.

Wellman, związana przede wszystkim ze stacją TVN i prowadząca razem z Marcinem Prokopem poranne pasmo programowe „Dzień dobry TVN”, nigdy nie ukrywała swoich poglądów politycznych, które określić można mianem lewicowych. Dziennikarce zdarzało się również wprost wyrażać swoje zdanie, a nawet przeklinać na wizji.

Szczególnie kontrowersyjne okazało się publiczne poparcie poniedziałkowego Czarnego Protestu. Wellman zachęcała kobiety do wzięcia udziału w marszu i walki o swoje prawa, co wywołało spore kontrowersje wśród opinii publicznej. Najciekawsze było jednak to, jak Lidl zareaguje na tę polityczną manifestację.

Przyjaciółka Doroty, Paulina Młynarska zauważyła w mediach społecznościowych, że swoim poparciem protestu, Wellman zaryzykowała współpracą z Lidlem. PR manager Lidl Polska Anna Robaszkiewicz powiedziała jednak, że: „Poglądy prezentowane przez osoby zaangażowane w naszą kampanię marketingową są ich osobistymi opiniami oraz przekonaniami i nie reprezentują stanowiska naszej firmy oraz nie wpływają na współpracę z nam.”

Takie podejście nie jest jednak do końca zrozumiałe. Osoby reprezentujące markę zawsze są z nią w jakiś sposób łączone. Lidl, mając świadomość poglądów politycznych Wellman i jej ciętego języka, zdecydował się zatrudnić dziennikarkę do swojej kampanii reklamowej. W ten sposób niejako opowiedział się po jednej ze stron politycznej barykady, a przynajmniej tak będzie to traktowała opinia publiczna. Nic w tym dziwnego. Wybór osób reklamujących markę wpływa na postrzeganie sieci. Dlatego tak wiele konsumentów oburzało się zaangażowaniem do reklamy firmy Bytom Daniela Olbrychskiego, który nie tak dawno wsiadł za kółko w stanie wskazującym na spożycie.

Dorota Wellman w kampanii reklamowej Lidla


Faszystowska przeszłość twórcy IKEA

Ingvar Kamprad założyciel niezwykle popularnej, międzynarodowej sieci meblowej, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, znany ze swojego zmysłu biznesowego oraz skłonności do oszczędzania, nie ma łatwej przeszłości. Kilka lat temu światło dzienne ujrzały informacje, że Kampard związany był z faszystowskim Narodowym Ruchem Szwedzkim.

Działo się to w latach czterdziestych i pięćdziesiątych, ale znamienne jest, że Kamprad sam się do swojej działalności nie przyznał. Szwed założył IKEA w wieku siedemnastu lat, od tamtego momentu biznes rósł, a kieszenie Kamprada się napełniały. Okazuje się jednak, że część z funduszy biznesmen przeznaczał swojego czasu na finansowanie organizacji faszystowskich. Kiedy te informacje wyszły na jaw, Kamprad oficjalnie przeprosił opinię publiczną. Nie wpłynęło to jednak dobrze na wizerunek jego przedsiębiorstwa.

Mało osób wie również, że rozwój firmy Szweda możliwy był dzięki intratnemu kontraktowi z Polską, do której Kamprad udał się w latach sześćdziesiątych. To właśnie nasz kraj zaoferował dostawy towaru, kiedy Szwecja bojkotowała przedsiębiorstwo biznesmena. Podczas pobytu w Polsce Kamprad popadł również w alkoholizm.

Wypowiada się jednak o kraju nad Wisłą z sentymentem. Rozmowy z komunistycznymi władzami pozwoliły mu wszak zachować ciągłość biznesu. Swojego czasu wspierał również polską prawicę. Polityczne, prawicowe sympatie Kamprada sprawiają, że trudno IKEA traktować jako koncern bezideowy. Nie chodzi nawet o dekady oddalone w czasie fascynacje faszystowskie, ale nieskrywane prawicowe poglądy.

Ingvar Kamprad na tle swojego przedsiębiorstwa

Wielkie koncerny starają się uchodzić za bezideowe. Tam, gdzie społeczeństwo sprzecza się o politykę, one wychodzą z pozycji neutralnych podmiotów, oferujących produkty dla każdego, niezależnie od wyznawanych poglądów. Jest to wygodne i zyskowne. Okazuje się jednak, że manifestowana bezideowość jest tylko fasadą, pod którą kryją się polityczne sympatie oraz antypatie. Czy wpływają one na sprzedaż produktów? Cóż, trudno to oszacować. Wiemy na pewno, że część internautów po opublikowaniu artykułów w „Skarbie” w mediach społecznościowych zadeklarowała, że nie będzie robić zakupów w Rossmannie. Nawet, jeśli to tylko deklaracje bez pokrycia, widać, że polityka nie wpływa pozytywnie na PR wielkich koncernów.

JS

Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl