W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 10 grudnia 2019 | Imieniny: Danieli, Julii, Eulalii

Aktualności

Śmierć gazet drukowanych?

2016-10-06

W zeszłym miesiącu odbyło się spotkanie wydawców regionalnych odsłon „Gazety Wyborczej”. Spółka medialna Agora S.A., wydawca dziennika, a także Wojciech Świerczyński, szef pionu „GW”, optowała za zlikwidowaniem niektórych wydań lokalnych gazety. Oznacza to redukcję etatów. Powodem jest coraz większy spadek sprzedaży drukowanej wersji „Wyborczej”.


Papier się już tak nie sprzedaje

Działania zarządu „Gazety Wyborczej” nie są zaskakujące. Coraz więcej czasopism dąży do ograniczenia kosztów wydawniczych. Powodem jest mniejszy popyt na drukowane wersje gazet. Społeczeństwo nie kupuje ich już tak chętnie, jak kiedyś. Dotyczy to zarówno „Gazety Wyborczej”, jak i innych ogólnopolskich dzienników, takich jak „Rzeczpospolita” czy „Dziennika Gazeta Prawna”.

Jak podają wirtualnemedia.pl sprzedaż drukowanej prasy w Polsce konsekwentnie spada. W ostatnim miesiącu najwięcej kupujących straciła „Wyborcza” i chociaż wciąż zajmuje drugą lokatę w zestawieniu z wynikiem 132 776 egzemplarzy, to jej wynik zmniejszył się aż o ponad trzynaście procent względem roku ubiegłego. Dla porównania „Rzeczpospolita” straciła zaledwie pięć, a „Dziennik Gazeta Prawna” trzy i pół procenta.

Może zaskakiwać, że najlepiej sprzedającymi się czasopismami są... tabloidy. To właśnie „Fakt” oraz „Super Express” zajmują stałe miejsca na podium. Dlaczego tak się dzieje? Michał Wilmowski z gadzetomania.pl twierdzi, że popyt na kolorowe czasopisma wynika z adresowania ich do grupy odbiorców, którym obce są nowe technologie. Oznacza to, że starsze pokolenia zamiast czytać Pudelka, tak jak młodsze, swoją potrzebę plotek i pikantnych szczegółów z życia celebrytów, zaspokajają poprzez lekturę tabloidów. Nie oznacza więc, że czasopisma te mają większą wartość merytoryczną, ale, że trafiają do osób, które – w znacznej większości – nie korzystają z dobrodziejstw sieci.

Pozwala to wysnuć prosty wniosek, że drukowane gazety zastępowane są przez informacje cyfrowe, dostępne na wyciągnięcie ręki i to często za darmo. Kto chciałby biec do kiosku w deszczowy dzień, kiedy najważniejsze informacje dostępne są na ekranie monitora, tabletu czy smartfona? Ale, w takim razie, jaki plan na przetrwanie mają wydawcy największych drukowanych dzienników?

"Super Express" dogania "Wyborczą". Źródło: wierualnemedia.pl


Płatne treści cyfrowe

Już od kilku dobrych lat wieści się niechybny upadek prasy drukowanej i chociaż ta trzyma się ciągle całkiem nieźle, to rzeczywiście czytelnictwo spada. Nie tylko w Polsce, ale także w Stanach Zjednoczonych. Chociaż prestiżowe, merytoryczne dzienniki takie jak „The New York Times” czy „The New Yorker” wciąż są chętnie nabywane, to nie sposób nie dostrzec, że jednocześnie rośnie czytelnictwo profesjonalnych portali internetowych, oferujących bieżące newsy, takich jak amerykańskie Politico.

Nic więc dziwnego, że wydawcy dwoją się i troją, by nadrobić straty. Jednocześnie, dobrze zdają sobie sprawę, że klucz do finansowego sukcesu tkwi w sieci. Dlatego część z nich oferuje płatny dostęp do treści artykułów na stronie internetowej gazety. Tak czyni między innymi „Gazeta Wyborcza”. Użytkownicy mają możliwość darmowego zapoznania się z treścią tylko niektórych artykułów, a po przekroczeniu limitu muszą opłacić korzystanie z serwisu. Dodatkowo, dziennik oddzielnie każe płacić za dostęp do archiwum. Nie możemy przejrzeć starszych wydań czasopisma na tej samej zasadzie, co aktualnych artykułów, a musimy zapłacić za czasowy dostęp do całego archiwum (możemy wybrać opcję kilkunastu albo kilkudziesięciu minut, bądź kilku dni).

Szef między innymi „Przekroju” Grzegorz Hajdarowicz już kilka lat temu wskazywał, że wkrótce znacząca część Polaków będzie korzystała z tabletów (podawał niewiarygodne liczby, jakoby do 2015 roku miało ich być kilkanaście milionów), porzucając papierowe wersje gazet. Wskazywał, że prowadzenie zyskownej działalności wydawniczej będzie możliwe tylko, jeśli zainwestuje się w tworzenie i rozpowszechnianie aplikacji. Uważał, że to właśnie dzięki konkretnym programom, gazety będą dostępne na sprzętach elektronicznych milionów Polaków.

Wielu wydawców rzeczywiście inwestuje w aplikacje, a także w responsywne szablony na stronach internetowych czasopism, które umożliwiają sprawne odtwarzanie ich na tabletach oraz smartfonach. Faktem jest jednak, że póki co, tylko niewielki procent odbiorców korzysta z tego typu udogodnień, tym bardziej, że za wiele z nich trzeba płacić. Jakkolwiek Hajdarowicz się nieco w swoich przypuszczeniach zagalopował, to nie ulega wątpliwości, że powoli wchodzimy w nowy etap czytelnictwa.

Era gazet cyfrowych bez wątpienia kiedyś nastanie. Wszelkie statystyki zdają się potwierdzać fakt, że z roku na rok, sprzedaż drukowanych wersji czasopism konsekwentnie maleje. Dotyczy to zarówno najbardziej prestiżowych tytułów, jak i kolorowych pism oraz tabloidów. Rok temu podano informację, że amerykański „Playboy” rezygnuje ze zdjęć roznegliżowanych kobiet. Wszystko to po to, by zwiększyć liczbę odbiorców, gdyż brak nagości oznacza, że „Playboy” będzie sprzedawany każdemu kto skończył trzynaście, a nie osiemnaście lat. Taka decyzja wynika z ogromnych strat sprzedażowych kontrowersyjnego czasopisma – w 1975 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedawano prawie sześć milionów egzemplarzy, podczas gdy obecnie tę liczbę szacuje się na niecałe osiemset tysięcy! Choćby na tym przykładzie nietrudno zauważyć, że rwolucje w czytelnictwie gazet są nieuniknione.

JS

Przed nami okres gorączkowych przygotowań do świąt Bożego Narodzenia
Czasami czujemy się wypaleni pracą na etacie jednak nie wszyscy mamy dość odwagi aby stworzyć własny biznes od podstaw
Jeśli właśnie zakupili Państwo lub dopiero zamierzają nabyć swoje upragnione "M" lub dom to na pewno równolegle rozważacie w jaki sposób umeblować własne "4 kąty"
Wychodząc na przeciw temu hasłu, redakcja TVEXPO przyjrzała się naszym rodzimym producentom żywności
Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki

Zboża ozime: Jak widać w tych już zimowych dniach dużo się dzieje
Doskonalenie i wdrażanie innowacyjnych technologii produkcji rolnej, techniki rolniczej i uprawy roślin to ważne wyzwanie, przed którym stoi polskie rolnictwo
Zbiory kukurydzy na ziarno są zakończone
Rolnicy coraz częściej rezygnują z tradycyjnej płużnej oraz bezpłużnej uprawy roli i sięgają po innowacyjne technologie w zakresie polowej produkcji roślinnej, w tym Mzuri Pro-Til
Choć zbiory roślin okopowych czy kukurydzy oraz uprawki przedsiewne są już zakończone, nie oznacza to końca pracy
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl