W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 22 lipca 2019 | Imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii
Header

Aktualności

Momentami brutalnie i agresywnie, czyli o debacie Clinton vs Trump

2016-10-10

Hillary Clinton oraz Donald Trump znowu stanęli naprzeciwko siebie w telewizyjnej debacie, emitowanej na całym świecie. To już drugi pojedynek kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według sondaży przeprowadzonych przez CNN/ORC i YouGov to Clinton wygrała pojedynek. Ponownie.

Różnice między politykami nie są jednak duże. Początkowo aż pięćdziesiąt siedem procent ankietowanych oddało swój głos na Hillary, a tylko trzydzieści cztery na Trumpa. Ostatecznie jednak sondaże rysowały się następująco: kandydatka demokratów zdobyła 47 procent, a kontrowersyjny przedsiębiorca – 42 procent.


Wyprowadzić z równowagi

Hillary Clinton w obu debatach miała w pewnym sensie ułatwiony start. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, jaką taktykę przyjmie Donald Trump, a mianowicie, że będzie chciał ją za wszelką cenę wyprowadzić z równowagi. Zdawała sobie również sprawę, które słabe punkty polityk może chcieć wykorzystać. I jakkolwiek pierwsza debata upływała pod znakiem nagłego zasłabnięcia Clinton na obchodach upamiętnienia zamachów na World Trade Center, to przy kolejnej Trump nie zajmował się już jej zdrowiem.

Jeszcze przed debatą kandydat republikanów zdecydował się przeprowadzić krótką konferencję z trzema kobietami, które miały być molestowane przez Billa Clintona. Następnie zaprosił je do zajęcia miejsc po stronie osób, które wspierają go w prezydenturze. Clinton doskonale jednak zdawała sobie sprawę z faktu, że seksualne afery jej męża będą przez Trumpa podnoszone publicznie i nie dała się sprowokować. Spokojnie odpowiedziała, że insynuacje kontrkandydata spowodowane są niskimi pobudkami, które wcześniej podjudziły go do rozsiewania nieprawdziwych plotek o miejscu urodzenia Baracka Obamy.

Clinton starała się nie pozostać obojętna na oszczerstwa Trumpa, dlatego też sama przygotowała się do ataku. Istotny w tym kontekście stał się komentarz miliardera, który dekadę temu chwalił się molestowaniem kobiet. Clinton stwierdziła, że szowinizm jej przeciwnika jest powszechnie znany oraz, że nie zdziwiły jej oszczerstwa, którymi potraktował kobiety. - Widzieliśmy obrażanie kobiet, widzieliśmy ocenianie kobiet na podstawie ich wyglądu, klasyfikowanie ich w skali od jednego do dziesięciu. Widzieliśmy zawstydzanie nie tylko kobiet, ale również imigrantów, Afroamerykanów, Latynosów, osób niepełnosprawnych. - wymieniała Clinton, punktując negatywne wypowiedzi Trumpa.

Zdjęcie archiwalne sprzed lat: Donald Trump i Clintonowie


Powrót do przeszłości

Nie trudno zauważyć, że przez długą część debaty kandydaci powracali do wydarzeń z przeszłości, by udowodnić błędne postępowanie swoich przeciwników. Szybko z tematów osobistych, dyskusja weszła na polityczne i ogólnospołeczne.

Dla Donalda Trumpa istotnym punktem debaty stało się naświetlenie afery e-mailowej, której Clinton była główną bohaterką. Chodziło o ten moment w karierze kandydatki, kiedy pracowała jako szef amerykańskiej dyplomacji. Wysyłała wtedy służbowe wiadomości z konta prywatnego. Trump zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, to postara się, by prokuratura zbadała tę sprawę.

W odwecie Clinton przypomniała niejasne zeznania podatkowe Trumpa, który oskarżany był o błędne odprowadzanie podatku od swojego ogromnego majątku. Na debacie kandydat republikanów po raz pierwszy przyznał się do tego, że owszem, wykorzystał lukę w przepisach i zaoszczędził w ten sposób... miliard dolarów.


Sprawy polityczne

Trwająca dziewięćdziesiąt minut zacięta dyskusja, w dużej mierze skupiała się również na aspektach polityki zagranicznej, którą mieliby prowadzić przyszli prezydenci. Podjęto więc tematy pominięte w czasie pierwszej dyskusji, takie jak wojna w Syrii, przyjmowanie uchodźców, czy stosunek do Rosji.

Kandydatka demokratów wskazała, że wysłanie amerykańskich wojsk na Bliski Wschód było błędem, a Trump określił tę sytuację jako katastrofalną. Powiedział również, że muzułmanie przyjmowani do Ameryki powinni być dokładnie sprawdzani pod kątem terroryzmu. Z kolei na deklarację Clinton, odnośnie tego, że jako prezydent twardo rozmawiałaby z Putinem, Trump stwierdził, że to są wyłącznie czcze deklaracje, gdyż nie zna ona ani prezydenta, ani specyfiki państwa rosyjskiego.

Na koniec debaty kandydaci uścisnęli sobie dłonie, a miliarder zauważył, że jego rywalka jest wojowniczką, która nie zamierza się poddać. Emocje były zdecydowanie mniejsze niż przy okazji pierwszej rozmowy, ale nic w tym dziwnego – masa krytyczna została już przekroczona. Wielu Amerykanów mogło zawieść się tym, że sytuacja wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Mimo że Clinton prowadzi w rankingach, to jednak nie na tyle, by czuć się zwycięsko. Przypominamy, że sytuacja prezydentury rozstrzygnie się już wkrótce. Wybory obędą się ósmego listopada.

Tymczasem jednak emocje w społeczeństwie ciągle wrą. Głos zabierają również osoby poważane społecznie. Do takich należy znany aktor Robert de Niro, który negatywnie wypowiedział się o Donaldzie Trumpie. Nazwał kandydata „gnojkiem”, „matołem”, „oszustem” oraz „świnią”. Aktor, który wcielił się w rolę Ojca Chrzestnego stwierdził, że jest mu źle z tym, że Trump zaszedł tak daleko i musi oglądać go na tym etapie politycznej walki o stołek prezydenta.

JS

W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato

Przed rolnictwem czas wielkich wyzwań, których pokonanie będzie wymagało wprowadzenia nowych technologii, takich jak 5G
Wielkimi krokami zbliżają się żniwa
Przygotowania do uprawy rzepaku ozimego należy rozpocząć od wyboru odpowiedniego stanowiska
Do stosowania zapraw rolników na ogół nie trzeba namawiać
Continental i John Deere, amerykański lider na światowym rynku w dziedzinie technologii rolniczych, rozpoczynają współpracę w zakresie oryginalnego wyposażenia
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl