W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 15 grudnia 2019 | Imieniny: Niny, Celiny, Krystiany

Aktualności

„Idol” i inni

2016-10-20

Nie ulega wątpliwości, że od niemal dekady programy typu talent show święcą w polskiej telewizji triumfy. Szczególną popularnością cieszą się zwłaszcza muzyczne odsłony tego rodzaju formatów. „Must be the music”, „Voice of Poland”, czy „X Factor” skupiają przed odbiornikami tysiące widzów. Nic więc dziwnego, że telewizja Polsat zdecydowała się powrócić do słynnego „Idola”, który zadebiutował na antenie w 2002 roku. Wydaje się, że czternaście lat to w historii prężnie rozwijającego się medium, jakim jest telewizja, cała epoka. Okazuje się jednak, że gusty publiczności są mniej zmienne niż technologia.


Formaty z całego świata

Stworzenie programu telewizyjnego wiąże się z ogromnymi kosztami. Kwoty te dodatkowo rosną, kiedy mamy do czynienia z przedsięwzięciem emitowanym na żywo. Nie jest tajemnicą, że inwestycje te muszą się zwrócić. Żeby odbyło się to z sukcesem bardzo często sięga się po eksploatowane już wcześniej formaty.

Format to pojęcie popularne zwłaszcza w kontekście telewizji, które oznacza nabywanie licencji na produkcję programów, które pojawiły się już w telewizji zagranicznej. Kupując format – kupuje się więc prawa do stworzenia polskiego odpowiednika istniejącego już programu. Transakcje te stanowią istotny trzon telewizji na całym świecie. Dzieje się tak ponieważ stacje nabywają formaty, które sprawdziły się gdzieś indziej. Jeśli jakieś przedsięwzięcie odniosło sukces za granicą, istnieje szansa, że powtórzy go polski odpowiednik.

Takie postępowanie jest więc racjonalne. Dodatkowo, przed emisją show często tworzy się odcinki zerowe, sprawdzając jak produkt przyjmie się wśród wyselekcjonowanego grona odbiorców. Jeśli wszystko idzie po myśli twórców rozpoczynają się przygotowania do stworzenia pełnej wersji programu. Oczywiście, takie postępowanie nie zawsze wróży automatyczny sukces, ale pozwala oszacować jego prawdopodobieństwo. Wiele formatów sprawdza się na rynku polskim, choć istnieją również takie, które się u nas nie przyjęły. Powód jest prosty – przystawały do mentalności zagranicznej publiczności, ale nie odnajdowały się już w polskich realiach.

Takim formatem był program, który miał w naszej telewizji wyłącznie jedną edycję i nie zdecydowano się go kontynuować, czyli „Celebrity Splash”. Show polegało na zaangażowaniu rozpoznawalnych gwiazd, które następnie, na oczach publiczności wykonywały skoki do wody w dużej wysokości. Tego typu przedsięwzięcie zyskało przychylność japońskich odbiorców, którzy w telewizji cenią sobie niczym nieskrępowane, graniczące z kiczem szaleństwo, ale nie przemówił do serc bardziej stonowanej polskiej publiczności.

Nie zmienia to jednak faktu, że nabywanie licencji na istniejące już programy sprawdza się w telewizji. Dowodzi tego wspomniane „Must be the music”, które liczy sobie już jedenaście sezonów, a zakupione zostało od brytyjskiej stacji Sky One. Brytyjskie są również „X Factor” oraz niezmiennie popularne „Mam talent”.


Fotosy z programu "Celebrity Splash"


Talent show w Polsce

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pierwszy talent show pojawił się w polskiej telewizji już w roku 1993, a emitowany był przez niemal dwadzieścia lat! Emisja zakończyła się bowiem w 2012 roku. Mowa oczywiście o słynnej „Szansie na sukces”, prowadzonej przez Wojciecha Manna, a pokazywanej na antenie TVP2.

Od pierwszego odcinka „Szansy na sukces” zmieniło się w polskiej telewizji wiele. Na początku lat dwutysięcznych wydawało się, że talent showy bezpowrotnie straciły popularność. Wtedy to właśnie pojawiły się całkiem świeże formaty, prezentujący odmienny typ telewizyjnego przedstawiania: „Big Brother”, czyli przykład reality show oraz „Rozmowy w toku”, a więc talk show. Przewidywania prognostyków były jednak błędne – talent showy z sukcesem powróciły na ekrany. Przyczynił się do tego przede wszystkim, zrealizowany na brytyjskiej licencji „Mam talent”.

Program ten jest ciekawy z tego względu, że odszedł od formuły muzycznej na rzecz poszukiwania talentów we wszystkim, co zaprezentować można na wizji. Podczas ośmiu edycji istnienia programu mogliśmy zobaczyć nie tylko piosenkarzy i muzyków, ale również tancerzy, akrobatów, komików, a nawet magików. Pierwsza odsłona show okazała się prawdziwym komercyjnym hitem – gromadząc przed telewizorami na każdym odcinku około pięć milionów widzów. Średnia oglądalność drugiej i trzeciej edycji również robiła wrażenie i wynosiła kolejno: 5 394 771 oraz 5 276 001 widzów. Niestety, tendencja ta zaczęła spadać, a siódma edycja zgromadziła niewiele ponad trzy miliony widzów.

Sukcesu „Mam talent” nie udało się powtórzyć „Must be the music”, chociaż ono również może poszczycić się publicznością w postaci kilku milionów. Telewidzowie najchętniej oglądali pierwszych pięć edycji, a średnia oglądalność plasowała się od 3 593 930 widzów w trzeciej odsłonie show do 3 254 624 w odsłonie piątej. Następnie program sukcesywnie zaliczał spadki, które motywowały twórców do zmian w obsadzie jurorów. Ostatecznie, XI edycja może się pochwalić wynikiem zaledwie dwóch milionów telewidzów.

W 2015 roku do najpopularniejszych talent showów, oprócz wyżej wymienionych należały również: „The Voice of Poland”, które przyciągnęło średnio 2,45 milionów widzów, choć wcześniejsze odsłony miały mniejszą oglądalność oraz „Twoja twarz brzmi znajomo” z wynikiem około 2,16 milionów widzów.

Na podobnym poziomie, co ostatni program plasował się w roku 2014 „X Factor”. Takie wyniki oglądalności nie były jednak dla twórców wystarczające, dlatego w tym samym roku emitowano ostatnią edycję show, a następnie zdjęto przedsięwzięcie z anteny. Wszystko z powodu spadków oglądalności, które w porównaniu do wcześniejszej odsłony, okazały się być o około 750 tysięcy widzów mniejsze.


Donald Tusk w "Szansie na sukces"


Czy „Idol” ma szansę?

Poszukiwanie przez telewizję nowych programów wydaje się być odpowiedzią na potęgujące spadki oglądalności kolejnych edycji znanych show. Twórcy doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że następujące po sobie odsłony po prostu się telewidzom nudzą. Dlatego też często, zamiast kontynuować dogorywające przedsięwzięcie, decydują się zainwestować fundusze w nowy program.

Tak uczyniło między innymi TVN, które w miejsce „X Factora” zdecydowało się stworzyć coś zgoła odmiennego. Telewizja zdawała sobie sprawę, że talent show wciąż pozostaje rozrywką niezwykle popularną, ale wiedziała, że drogą do sukcesu nie jest powielanie tych samych formatów. Dlatego twórcy zdecydowali się stworzyć program o utalentowanych dzieciach – tak powstali „Mali Giganci”. By zapewnić przedsięwzięciu popularność, zaangażowano do jury gwiazdy znane z innych talent showów TVN, czyli Agnieszkę Chylińską oraz Kubę Wojewódzkiego. „Mali Giganci” jest programem całkiem innym od dotychczasowych talent showów również dlatego, że został oparty nie na formacie brytyjskim, ale... meksykańskim. Młode i utalentowane dzieci tańczą oraz śpiewają na scenie, instruowane wcześniej przez znanych opiekunów grup, w których skład wchodzą. Program TVN był strzałem w dziesiątkę – podczas pierwszego sezonu „Małych Gigantów” udało się utrzymać oglądalność na poziomie ponad trzech milionów widzów.

Nic więc dziwnego, że programy z dziećmi w roli głównej, zaczęły zalewać ramówki. Na antenie Polsatu pojawił się „Super dzieciak”, natomiast TVP zdecydowało się stworzyć „Hit Hit Hurra”, a więc program poszukujący muzycznych talentów wśród dziecięcych wykonawców.

Na tle tego rodzaju zmian zastanawia, czy wskrzeszenie „Idola” będzie wiązało się z sukcesem. Z jednej strony, osoby, które pamiętają emitowany od 2002 do 2005 muzyczny talent show, na pewno z ciekawości sprawdzą, jak bardzo program się zmienił i czy podobny jest do edycji sprzed ponad dekady. Z drugiej strony jednak, przy zalewie telewizyjnych programów typu talent show, które eksploatuje polska telewizja, kolejna odsłona tego rodzaju przedsięwzięcia może nie zdobyć oczekiwanej popularności. Współczesna tendencja pokazuje wyraźnie, że obecnie w telewizji poszukuje się nowych, nieoczywistych rozwiązań. Stąd właśnie wynika popularność talent show z najmłodszymi oraz niekonwencjonalna „Twoja twarz brzmi znajomo”. Czy „Idol” znajdzie swoją niszę? Czy przemówi do serc milionów telewidzów? Przekonamy się już wiosną 2017 roku.

JS

Przed nami okres gorączkowych przygotowań do świąt Bożego Narodzenia
Czasami czujemy się wypaleni pracą na etacie jednak nie wszyscy mamy dość odwagi aby stworzyć własny biznes od podstaw
Jeśli właśnie zakupili Państwo lub dopiero zamierzają nabyć swoje upragnione "M" lub dom to na pewno równolegle rozważacie w jaki sposób umeblować własne "4 kąty"
Wychodząc na przeciw temu hasłu, redakcja TVEXPO przyjrzała się naszym rodzimym producentom żywności
Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki

Zboża ozime: Jak widać w tych już zimowych dniach dużo się dzieje
Doskonalenie i wdrażanie innowacyjnych technologii produkcji rolnej, techniki rolniczej i uprawy roślin to ważne wyzwanie, przed którym stoi polskie rolnictwo
Zbiory kukurydzy na ziarno są zakończone
Rolnicy coraz częściej rezygnują z tradycyjnej płużnej oraz bezpłużnej uprawy roli i sięgają po innowacyjne technologie w zakresie polowej produkcji roślinnej, w tym Mzuri Pro-Til
Choć zbiory roślin okopowych czy kukurydzy oraz uprawki przedsiewne są już zakończone, nie oznacza to końca pracy
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl