W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 17 września 2019 | Imieniny: Franciszka, Hildegardy, Roberta
Header

Aktualności

Koniec „Misiewiczów”?

2016-11-09

Moment, w którym Bartosz Misiewicz przyznał się w wywiadzie dla Polsat News, że wciąż nie ma wyższego wykształcenia, wydawał się początkiem jego końca. Przypominamy, że w momencie kontrowersyjnego wyznania, protegowany Antoniego Macierewicza zasiadał w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz pełnił znaczącą funkcję w spółce Energa Wytwarzanie – Ciepło Ostrołęka.

Opinia publiczna nie pozostawiła na Misiewiczu suchej nitki, dążąc do tego, by został odwołany z wyżej wymienionych stanowisk. W sieci ukuto również neologizm „Misiewicze”, którym określano osoby pełniące istotne funkcje, bez posiadania odpowiedniego wykształcenia, a za to dysponujące odpowiednimi kontaktami. Misiewicz został na pewien czas zawieszony w dotychczasowych obowiązkach. Jego biogram zniknął nawet z Wikipedii, gdyż administratorzy portalu stwierdzili, że nie jest „postacią encyklopedyczną”.

Po gwałtownej burzy sytuacja dwudziestosześciolatka powoli zaczęła jednak wracać do normy. Podjął nowe studia – tym razem w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (należącej, nota bene, do ojca Rydzyka) oraz powrócił w glorii jako pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej. Kiedy prokuratura zaczęła prowadzić śledztwo w sprawie złożonego przez posłów Platformy Obywatelskiej powiadomienia o możliwości popełnienia przez Misiewicza przestępstwa, w jego obronie stanął Antonii Macierewicz. Jestem przekonany, że śledztwo prokuratury wykaże nieprawdziwość medialnych oskarżeń i próbę zorganizowania politycznej nagonki na PiS i Bartłomieja Misiewicza. – stanowczo oświadczył minister. Nie spodobało się to internautom.

Misiewicz na inauguracji roku akademickiego w szkole ojca Rydzyka


Nic w tym dziwnego – obowiązki, jakie pełni protegowany Macierewicza wymagają nie tylko odpowiedniego wykształcenia (czy Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej rzeczywiście przygotowuje do pracy w MON albo spółce energetycznej?), ale również doświadczenia, którego dwudziestosześciolatek przecież nie zdołał jeszcze na być. Nawet, jeśli oburzenie internautów nie zaszkodzi Misiewiczowi, to ważne jest, by do takich sytuacji już więcej nie dochodziło.

Tę opinię wydają się podzielać organy państwowe. W dzisiejszym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” podano informację, iż bez wyższego wykształcenia i doświadczenia zawodowego nie będzie można zasiadać w radach nadzorczych państwowych firm. Za weryfikację kandydatów odpowiedzialna stanie się specjalna komisja, która ma powstać przy premierze. Wiele osób zadaje jednak pytanie, czy takie rozwiązanie jest wystarczające?

Bartłomiej Misiewicz na plakacie wyborczym u boku Antoniego Macierewicza


Załatwianie stanowisk „po znajomości” nie jest czymś, czemu łatwo się przeciwstawić. Zwłaszcza, jeśli znajomi są niezwykle wpływowi. Owszem, można zweryfikować kto zasiada w radach nadzorczych spółek państwowych, jednak czy osoby zainteresowane nie będą starały się obejść obostrzeń komisji? Dla przykładu, wpływowi znajomi mogą przecież załatwić swoim protegowanym miejsce w spółkach prywatnych, a te weryfikacji nie podlegają. Czy idea, o której pisze „Dziennik Gazeta Prawna” będzie miała realne skutki? Czy działania komisji spotkają się z aprobatą opinii publicznej? Na odpowiedź na te pytania przyjdzie nam jeszcze poczekać.

JS

Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl