W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 20 września 2019 | Imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny

Aktualności

Gazeta Michnika się zwija

2016-11-23

Podczas poniedziałkowego spotkania w Koszalinie, zorganizowanego przez Komitet Obrony Demokracji, Adam Michnik postanowił opisać trudną sytuację "Gazety Wyborczej" po tym, jak otrzymał pytanie dotyczące możliwości wydawania dodatku lokalnego w Koszalinie. Oczywiście redaktor naczelny "GW" bardzo chętnie otworzyłby filię w tym mieście, ale na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości. Dlaczego? - My byśmy chcieli otworzyć w Koszalinie swój oddział, natomiast w tej chwili po prostu nas finansowo na to nie stać - stwierdził.

- To nas straszliwie walnęło po kieszeni. Oni chcą nas zniszczyć metodą najprostszą: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze - mówił Adam Michnik. Co tak "straszliwie walnęło po kieszeni "Gazetę Wyborczą"? Według redaktora naczelnego przyczyną kryzysu jest ograniczanie prenumeraty "GW" przez państwowe instytucje i firmy, a także rezygnacja z wykupywania ogłoszeń przez spółki Skarbu Państwa. To prawda - ministerstwo mocno ograniczyły prenumeraty "Gazety Wyborczej", "Newsweeka" i "Polityki". Redaktor naczelny porównuje sytuację "GW" do węgierskiej gazety "Nepszabadsag". - Oni, którzy obiecywali, że zrobią w Warszawie Budapeszt, patrzą na Budapeszt, gdzie rząd Orbana zlikwidował ostatni niezależny dziennik. To dla nas przestroga - powiedział Michnik. Oficjalnie przyczyną zamknięcia węgierskiej gazety były względy ekonomiczne (spadek nakładu w ciągu 10 lat o 74% – tj. ponad 100 tys. egzemplarzy i straty w wysokości 70 mln zł w ciągu 10 lat). Według dużej części społeczeństwa przyczyną były naciski władz lub potajemne przejęcie wydawnictwa przez osoby powiązane ze środowiskiem władzy.

Michnik przypomniał również o zwolnieniach grupowych w "Gazecie Wyborczej". Problemy finansowe wymusiły zwolnienie większości korespondentów zagranicznych oraz osób w całej Agorze (do końca roku obejmą maksymalnie 135 osób). Zwolniono już m.in. Marka Wielgo, Piotra Skwirowskiego, Izę Michalewicz, Włodzimierza Nowaka i Wojciecha Fuska). - Mamy bardzo trudny, dramatyczny moment w redakcji - opisał Michnik. Według raportu finansowego Agory w trzech kwartałach br. wpływy ze sprzedaży „Gazety Wyborczej” zmalały w skali roku o 5 proc., a z reklam - o 25,1 proc. Z danych ZKDP wynika, że w tym okresie średnia sprzedaż ogółem „GW” wynosiła 143 302 egz., o 9,66 proc. mniej niż rok wcześniej.

- Władza postanowiła z nas wypić krew i dziurki nie zostawić. Więc jak rozmawiam z moimi dziennikarzami, to mówię „albo-albo”: albo ocalimy „Gazetę” i z nią ważną instytucję demokracji polskiej i będziemy mieli w CV: „ocalili demokrację”, albo nie ocalimy, będziemy mieli wtedy w CV: „do ostatniej kropli krwi bronili demokracji” - stwierdził Adam Michnik.

Sytuacja "Gazety Wyborczej" rzeczywiście jest katastrofalna, ale to poniekąd dowód na to, że współpraca z poprzednią ekipą rządową trzymała dziennik Michnika przy życiu. Wiadomo, że rządy Prawa i Sprawiedliwości mają swoje plusy i minusy, ale "GW" w ogromnej większości krytykuje premier Szydło i jej ministrów. Być może rządzący nie chcą prenumerować pisma, które zagorzale ich krytykuje - ot taka ludzka obrona własnej psychiki. Adam Michnik spotykając się z politykami opozycji czy Komitetem Obrony Demokracji pokazuje, że obiektywność "GW" jest fikcją.

BC


Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki
Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl