W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 19 sierpnia 2019 | Imieniny: Bolesława, Juliana, Jana
Header

Aktualności

Magiczny sport w świecie mugoli

2017-01-16

Znana z książek Joanne Rowling miotlarska gra czarodziejów stała się inspiracją dla osób pozbawionych mocy magicznych. W Stanach i Australii ogromną popularność zdobyły uniwersyteckie rozgrywki w tej dyscyplinie. O Polskiej Lidze Quidditcha opowiada Olga, zawodniczka Kraków Dragons.

W książce "Quidditch przez wieki" J.K.Rowling napisała: "Jak dotąd nie znamy zaklęcia, które by pozwalało czarodziejom latać samodzielnie, zachowując ludzką postać." To miotły pozwalają w magicznym świecie na dokonywanie efektownych skrętów czy regulowanie szybkości i oczywiście wysokości lotu. Osoba niemagiczna niestety nie może skorzystać z ekscytujących możliwości, jakie daje czarodziejski ekwipunek. Jak zatem wygląda mugolski quidditch?

Kraków Dragons - Quidditch team / facebook.com/krakowdragonsquidditch/

Telewizja Polska 24: Czy Quidditch da się przenieść do szarej rzeczywistości w taki sposób, aby gra sprawiała satysfakcję?

Olga: Da się! Zasady zostały możliwie jak najwierniej przeniesione. W realnym świecie gra przypomina połączenie piłki ręcznej, rugby i zbijaka. Do momentu wejścia na boisko znicza ( do 18 minuty gry) jest na boisku po 6 zawodników każdej z drużyn - obrońca (z zieloną opaską na głowie), 3 ścigających (w białych opaskach) i 2 pałkarzy (w czarnych opaskach). Punkty zdobywa się poprzez przerzucenie nieco spompowanej piłki do siatkówki - kafla przez jedną z trzech stojących obręczy. Każdy celny rzut to 10 punktów. Kaflem zajmują się ścigający i obrońca. Obrońca to taki bramkarz, tylko jemu wolno obronić obręcz poprzez wypchnięcie kafla ręką i nie może on być atakowany ani "zbity" przez pałkarzy w swoim polu bramkowym. Pałkarze mogą przy użyciu specjalnej gumowej piłki – tłuczka „zbijać” zawodników przeciwnej drużyny, udaremniając ich akcje. Jest jeszcze sprawa znicza. W świecie Pottera była to malutka latająca piłeczka. U nas jest to niezależny zawodnik, najczęściej ubrany na żółto, który ma do spodni z tyłu przyczepioną długą skarpetę z piłką tenisową w środku. Zadaniem szukających (czyli siódmych zawodników na boisku, w żółtych opaskach) jest wyciągnąć im tę piłkę. Znicz ma o tyle łatwiej, że nie ma miotły i może się bronić w praktycznie dowolny sposób.

TP24: Polska Liga Quidditcha uzykała status członka International Quidditch Association. Kiedy powstała i jak rozwija się polska liga?

Olga: PLQ powstała w 2014 roku. Najlepszą odpowiedzią jak się rozwija będzie to, że rok temu zrzeszała 3 drużyny, w tym sezonie zrzesza już 5. Mamy nadzieję, że ten trend się utrzyma i za rok drużyn będzie 7. Ale oczywiście ciężko to stwierdzić. Staramy się promować quidditcha i mamy nadzieję, że wkrótce więcej miast będzie miało swoje drużyny.

TP24: Zbliżają się Mistrzostwa Polski w Quidditchu. Jak będzie wyglądało to wydarzenie?

Olga: Mistrzostwa Polski odbędą się w sobotę 21 stycznia w godzinach 9.30 - 18.00 na Estadio de Ubocze przy ulicy Na Uboczu 9 w Warszawie (boisko ze sztuczną nawierzchnią torfową i ogrzewana hala pneumatyczna). Będą to drugie Mistrzostwa Polski w historii. Weźmie w nich udział 5 drużyn. Mecze rozegrane zostaną w systemie kołowym, każdy z każdym. Na zawody serdecznie zapraszamy kibiców! Zwycięzca Mistrzostw pojedzie da European Quidditch Cup w marcu do Mechelen w Belgii.

TP24: J.K.Rowling wspomina o czarodzieju Józefie Wrońskim, jako o jednym z najlepszych graczy. To spore wyróżnienie dla Polaków. Czy uważa Pani, że Quidditch Mugolski może zdobyć popularność wśród studentów, tak jak jest to np. na amerykańskich uczelniach?

Olga: Tak. Na obecną chwilę mugolski quidditch znajduje swoich fanów głównie wśród studentów i uczniów szkół średnich. Jeśli chodzi o zakładanie drużyn działających przy uczelniach, to myślę, że na to potrzeba jeszcze trochę czasu, aż quidditch w Polsce osiągnie większą popularność i stanie się mniej "egzotyczny". Jednak myślę, że taki moment nastąpi i zaczną powstawać drużyny uczelniane. Byłoby to na pewno z dużą korzyścią dla rozwoju quidditcha w Polsce - łatwiej byłoby drużynom o miejsce na trening oraz promocję.


oprac. MW


W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato

Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Jak zminimalizować skutki suszy glebowej? Lato w pełni
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl