W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 16 września 2019 | Imieniny: Edyty, Kornela, Kamili
Header

Aktualności

Czy PiS pogrąży TVP?

2017-01-31

To nagranie sprzed nieco ponad pół roku. Wówczas prezes Telewizji Polskiej - Jacek Kurski - promieniował dobrym humorem. Dzisiaj niestety nie jest do śmiechu ani jemu, ani też widzom TVP. Okazuje się, że zmiana w mediach publicznych nie wyszła nikomu na dobre.W tle widać spadek oglądalności i katastrofalną sytuację finansową. To wszystko świadczy o złej jakości zarządzania Telewizją Polską.

Spadek w rankingu oglądalności

Kiedy partia Jarosława Kaczyńskiego wygrała wybory telewizyjna Jedynka zajmowała 1. miejsce w rankingu najpopularniejszych stacji telewizyjnych. Po roku spadła na miejsce drugie, ustępując Polsatowi. Jej udział w analizowanym okresie zmniejszył się o 13,71 proc. do 10,95 proc.


Zmniejsza się nie tylko liczba widzów, ale i czas oglądania TVP. Pod względem oglądalności Jedynka także znalazła się na drugim miejscu, zaraz za Polsatem. Jej udział w analizowanym okresie zmniejszył się o 9,61 proc. do 11,10 proc. (jednocześnie był to największy spadek w czołowej dziesiątce zestawienia).


W ostatnim czasie transmisja skoków narciarskich w Willingen TVP1 zgromadziła 6,43 mln widzów, co stanowiło 45,72 proc. udziału w rynku telewizyjnym - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl. Mimo sukcesu w internecie pojawiły się opinie nieprzychylne władzom Telewizji Polskiej. Widzowie i internauci zarzucają TVP, że nie potrafi zorganizować reklamodawców na tak ważne wydarzenie sportowe.

"Budżet śmierci"

Brak profesjonalizmu, który zauważają widzowie i internacie jest sporym problemem obecnego zarządu Telewizji Polskiej. Niespełna dwa tygodnie temu w siedzibie Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza w Warszawie zarząd TVP podsumował pierwszy rok swojej działalności. - Telewizja publiczna od roku nie ma zapowiadanego finansowania z abonamentu. Chcieliśmy pokazać, że daliśmy radę wypełnić misję publiczną. Byliśmy z Polakami w najważniejszych momentach (…), udało się nawet poprawić oglądalność w niektórych formatach informacyjnych i rozrywkowych. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że doszliśmy do ściany - mówił prezes Jacek Kurski.

Prezes TVP poruszył też problem przychodów z reklam komercyjnych. Podkreślił, że pozostałe stacje otrzymują znacznie więcej pieniędzy z tego tytułu. Cóż, w tym przypadku raczej sam powinien uderzyć się w pierś - w końcu jest kimś, od kogo te wpływy zależą. Kurski uważa, że jedynym ratunkiem dla telewizji publicznej jest wsparcie abonamentowe. - Po to zrobiliśmy dzisiaj konferencję, żeby uświadomić państwu, że czeka nas albo, albo - albo będziemy mieć telewizję publiczną z prawdziwego zdarzenia, albo nie będziemy mieli. W warunkach kiedy nie ma realnego wsparcia abonamentowego, budżet realny oznacza „budżet śmierci”, tj. skasowanie wydatków na misję o 30 proc., śmierć ośrodków terenowych, odejście od koniecznych inwestycji, jak choćby upgrade do Full HD. De facto oznacza to zwijanie tej firmy - podsumował Jacek Kurski.

Prezes TVP wyjaśnił, że budżet na 2016 rok był niedofinansowany a tzw. "dziura budżetowa" wyniosła ok. 188 mln zł. Składały się na nią: zawyżenie przychodów abonamentowych o ok. 72 mln zł, zaniżenie kosztów z tytułu VAT bez prawa odliczenia o około 60 mln zł, obniżenie kosztów amortyzacji wartości niematerialnych i prawnych w odniesieniu do lat wcześniejszych o około 56 mln zł (za 11 miesięcy).

By sprostać złej sytuacji finansowej zarząd TVP postanowił wyemitować obligacje na kwotę 300 mln zł. - Do tej pory wykorzystane zostało 155 mln zł. Jest trochę lepiej niż się spodziewaliśmy, ale było to wynikiem drastycznych oszczędności na kilkadziesiąt milionów, jeśli chodzi o zakupy, wycenę, kontrakty i wycofanie się z niektórych inwestycji - wyjaśniał Jacek Kurski.

Abonament na ratunek

Były prezes TVP Juliusz Braun twierdzi, że rok temu, kiedy Kurski został prezesem, w budżecie było 100 mln zł. Teraz dziura sięga prawie minus 200 mln zł. Portal WP money.pl twierdzi, że ten niechlubny budżet telewizji publicznej pogrążyły koszty nabycia prawa do transmisji meczów piłkarskich. "Za możliwość pokazywania 11 najważniejszych spotkań Euro 2016, TVP zapłaciła blisko 40 mln zł" - czytamy.

W kwietniu TVP informowała również, że nabyła prawa do innych imprez piłkarskich: dwóch edycji Ligi Narodów, Euro 2020, meczów eliminacyjnych polskiej reprezentacji na Mundial 2022. Według nieoficjalnych informacji, jakie przekazały Wirtualnemedia, pakiet ten miał kosztować 300 mln zł. Sam prezes Kurski przyznał, że TVP nie skorzystała finansowo na emisji meczów. - Nie zarobiliśmy na Euro 2016 tyle, żeby ta impreza się nam zwróciła - podsumowywał.

Nie udało się także zarobić na Sylwestrze w Zakopanem, który był dwa razy droży od ubiegłorocznego.

W ciągu kilku tygodni w Sejmie pojawi się nowy projekt ustawy abonamentowej - zapowiedział Jarosław Kaczyński. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji proponuje obniżkę abonamentu telewizyjno-radiowego do 6,33 zł. Mimo to publiczne media mają na nim zyskać ok. 2,8 mld zł rocznie - informuje Money.pl. Najnowsza propozycja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która według Money.pl ma trafić do Ministerstwa Kultury, to roczny koszt 80 zł. Opłata miałaby być doliczana do PIT. KRRiT wystąpiła do Ministerstwa Finansów z prośbą o informacje o liczbie osób prowadzących działalność gospodarczą, a to dlatego, że przedsiębiorcy też mają płacić nową składkę - czytamy w serwisie.

Nagroda za straty?

Straty wizerunkowe i finansowe nie doprowadziły do jakichś znaczących konsekwencji wobec pracowników Telewizji Polskiej. Przeciwnie! Okazuje się, że nadzwyczajne walne zgromadzenie TVP oraz PR S.A postanowiło podnieść pensję prezesowi. Zmieniono tzw. przedziały kominowe dla prezesów publicznej telewizji i publicznego radia. Do tej pory pensja szefa TVP nie mogła przekraczać około 26 tys. zł. Teraz ma mieścić się w granicach 30-52 tys. zł. Plus premia, do 50 proc. pensji - czytamy na Money.pl

Rok Jacka Kurskiego można streścić jednym słowem - katastrofa. Problemem nie są małe przychody finansowe i ogromne wydatki. Problemem jest złe zarządzanie. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość nie przyjdzie z pomocą na czas to sytuacja polskiej telewizji publicznej może być bardzo nieciekawa. Jednak to i tak kwestia przejściowa, ponieważ wiodącym problemem jest brak profesjonalnego menadżera.

BC, money.pl, wirtualnemedia.pl


Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl