W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 23 września 2019 | Imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta

Aktualności

Kogo i w jaki sposób skrzywdził "Bolek"?

2017-02-01

Już w 2008 roku w książce "SB a Lech Wałęsa" autorzy przedstawili tezy dotyczące relacji polityka ze Służbą Bezpieczeństwa. Według monografii "Bolek" przekazywał SB informacje o nastojach panujących na wydziale W - 4 stoczni i donosił na co najmniej 24 kolegów z pracy. Dokumenty z "szafy Kiszczaka" potwierdzają te przypuszczenia. Jakie były następstwa donosów?

Zdaniem Adama Bielana "Lech Wałęsa swoimi donosami z lat 70. skrzywdził wielu niewinnych ludzi, którzy byli później szykanowani. Większość z nich zmarła w zapomnieniu, bez jakiejkolwiek pomocy w wolnej już Polsce. Przykre jest to, że nigdy nie starał się im zadośćuczynić za wyrządzone krzywdy. Nie zdobył się na to, by wynagrodzić im to materialnie - poprzez przyznania renty - czy choćby moralnie - poprzez przeprosiny."

Henryk Jagielski, jedna z ofiar donosów, mówi, że Wałęsa nigdy nie przyzna się do swoich czynów. "Do wyznania prawdy mógłby przekonać go chyba tylko psychiatra, ale nie mam takiej pewności" - dodaje Jagielski, uczestnik Grudnia ’70 w Gdańsku, działacz NSZZ "Solidarność". W czasie konferencji prasowej zorganizowanej po odnalezieniu w Sejmie dokumentów dotyczących TW "Bolka" w 2012 roku, Jagielski podkreślał: "Reprezentuję (...) nie tylko siebie, ale i tych kolegów, którzy zginęli. Nas, którzy w tym uczestniczyli, jest już bardzo mało. (...) Myśmy nigdy nie chcieli jakiejś kariery politycznej robić. Po prostu walczyliśmy o godność naszą, o naszą przyszłość, naszych dzieci i naszych wnuków. I za to jesteśmy nazywani, każdy wie, jak. Czy myśmy zasłużyli na to, pytam?"

W swoich donosach "Bolek" wymieniał także m.in. Henryk Popielewskiego, Jana Górskiego, Henryka Lenarciaka (zmarł w 2006 roku), Józefa Szylera, Jana Jasińskiego, Stanisława Oziembłę, Alfonsa Suszka, Kazimierza Szołocha (zmarł w 2009 roku).

Działania Bolka wobec Szylera spowodowały, że znalazł się on na liście do wyrzucenia z pracy, a nawet wysiedlenia z województwa gdańskiego. Szyler to jedna z głównych ofiar donosów - był inwigilowany i represjonowany przez SB w ramach operacji „Jesień 70″.

Henryk Lenarciak był inicjatorem budowy Pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Wałęsa miał o nim pisać: "to osoba, która raczej nie wdaje się w dyskusje, a jeżeli już jest przy rozmowie, to pozostaje osobą bierną", miał też dodać, że trudno jest z niego wydobyć jakiekolwiek informacje. W 1982 aresztowano Lenarciaka za udział w strajku, który wybuchł w Stoczni Gdańskiej na wiadomość o delegalizacji NSZZ Solidarność. W 1989 po 37 latach pracy wysłano go na emeryturę, której nie oczekiwał. Ostatnie lata życia spędził opiekując się chorą żoną dorabiając do kilkusetzłotowej emerytury jako portier. W filmie dokumentalnym "Plusy dodatnie, plusy ujemne" mówił, że jego zdaniem TW "Bolek" to Lech Wałęsa. Lenarciak zginął 3 sierpnia 2006 w Gdańsku, potrącony przez tramwaj.

Kazimierz Szołoch był współzałożycielem komitetu strajkowego w Stoczni Gdańskiej im. Lenina i jednym z przywódców Grudnia 1970, w latach 1978–1980 działał w WZZ i ROPCiO oraz NSZZ „Solidarność”. Był wielokrotnie szykanowany i w końcu zwolniony z pracy. "Bolek" pisał o nim: "Miał powielać odezwę do robotników w całej Polsce nawołującą do strajku na dzień 26 stycznia 1971 r.".

Henryk Jagielski twierdzi, że "Wałęsa próbuje udowodnić, że wszystko robił dla Polski, że to system był przeciwko niemu, a on był za prawdą. A poza tym nie chce przyznać się do tego, że był donosicielem i brał za to pieniądze. Przecież on zarabiał na uczciwych ludziach, z którymi pracował. To wstydliwa kwestia, która mogłaby zburzyć jego legendę."

Opozycjonista dodaje: "Dla mnie i moich kolegów ze stoczni, przynajmniej tych z którymi mam kontakt, Wałęsa zawsze był szpiclem i pozostanie szpiclem. Ale wielu z nich mogłoby go uznać za bohatera, gdyby się przyznał i przeprosił te osoby."

Instytut Pamięci Narodowej uznał sprawę Wałęsy jako tajnego współpracownika SB za rozstrzygniętą. W archiwum Instytutu udostępniono całość dokumentacji dotyczącej TW "Bolka".

MW, wmeritum.pl, tvp.info, wikipedia, wpolityce.pl, wp.pl, Polskie Radio, ipn.gov.pl

Już jakiś czas temu musieliśmy odwiesić do szaf stroje kąpielowe i krótkie spodenki
Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl