W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 22 maja 2019 | Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy
Header

Aktualności

CBŚP zatrzymało kolejnych bossów "mafii". Kim są polscy gangsterzy?

2017-02-03

W ostatnich dniach Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało trzech bossów mafii pruszkowskiej Andrzeja Z. ps. Słowik, Leszka D. ps. Wańka i Janusza P. ps. Parasol. Gangsterzy zostali zatrzymani w związku m.in. z wyłudzeniem 35 mln zł podatku VAT na fikcyjnym eksporcie kawy i innych produktów spożywczych. Łącznie zatrzymano 14 osób.

"Ci ludzie się nie zmienili i nigdy nie zmienią. Przez ostatnie lata powoli odbudowywali swoje wpływy m.in. we Wrocławiu, Poznaniu i Szczecinie, podporządkowując sobie lokalne grupy przestępcze" - uważa Jarosław Sokołowski, ps. Masa, najbardziej znany świadek koronny w Polsce.

Poza bossami zatrzymano tak znane postaci gangu pruszkowskiego jak: Krzysztofa O. ps. Kręcony, Sławomir F. ps. Fabian oraz Adama K. ps. Młody Wańka (syna Leszka D. ps. Wańka). Przestępców ujęto w czasie spotkania pruszkowskich mafiosów w knajpce na warszawskiej Woli, gdzie urządzili oni swoje nieformalne biuro. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że mózgiem operacji „reaktywowanej mafii pruszkowskiej” miał być Leszek D. ps. Wańka, który nawet przez przeciwników jest uważany za najinteligentniejszego z członków zarządu stołecznej mafii. Z kolei „Słowika” i „Parasola” podejrzewano o udział w operacjach narkotykowych w Zachodniej Europie i przekręty na paliwach.

Jarosław Sokołowski, ps. Masa

"Masa" to jeden z najbardziej znanych polskich świadków koronnych. Zajmował niegdyś wysoką pozycję w tzw. gangu pruszkowskim. Został zatrzymany pod koniec 1999 roku. Pół roku później zdecydował się na współpracę z prokuraturą. Dzięki jego zeznaniom udało się aresztować członków tzw. zarządu Pruszkowa.

Janusz Sokołowski, ps. "Masa"

Przestępczą karierę rozpoczął u Ireneusza P., ps. „Barabasz”. Na przełomie lat 80. i 90. „pracował” w organizacji założonej m.in. przez Andrzeja Kolikowskiego, ps. „Pershing”. Brał udział w napadach na tiry przewożące papierosy i legalizacji samochodów pochodzących z kradzieży. W latach 90. prowadził legalne interesy - był m.in. właścicielem restauracji w Pruszkowie. Kontaktował się z ludźmi ze świata biznesu i polityki.

Od 1994 roku "Masa" był agentem policyjnym. Dzięki niemu udało się oskarżyć wiele osób. Dzięki jego zeznaniom (które w części odwoływał) udało się postawić przed sądem i skazać na kary więzienia kilku bossów gangu pruszkowskiego, w tym: Słowika, Maliznę i Parasola. W roku 2009 odsłonił kulisy hazardowego biznesu związanego z tzw. aferą hazardową. Były gangster twierdzi, że znacznie groźniejszą mafią niż "Pruszków" tworzą ludzie z byłych Wojskowych Służb Informacyjnych.

Zatrzymani gangsterzy

Nie sposób opisać wszystkich gangsterów. Dlatego skupimy się na ikonach mafii pruszkowskiej, a przede wszystkim trzech zatrzymanych bossach.

Pierwszym z nich jest Andrzej Franciszek Z., ps. Słowik. To jeden z głównych twórców gangu pruszkowskiego. Swoją "karierę" zaczynał od włamań do mieszkań i kradzieży samochodów, działając w województwie szczecińskim. W roku 1993 został ułaskawiony przez prezydenta Lecha Wałęsę, dzięki domniemanej łapówce w wysokości 150 tys. dolarów, jaką miał wręczyć m.in. bliskiemu współpracownikowi prezydenta - Mieczysławowi Wachowskiemu. W roku 2001 został zatrzymany w Hiszpanii. Oskarżony był o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym oraz o nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Został skazany na 6 lat więzienia. Pięć lat temu został został uniewinniony. W sierpniu 2013 roku wyszedł z więzienia.

Andrzej Z., ps. Słowik

Kolejnym zatrzymanym jest Leszek D., ps. "Wańka". Był członkiem zarządu gangu pruszkowskiego. Odbył w zakładach karnych wyroki o łącznej długości kilkunastu lat, za kierowanie gangiem, siłowe przejęcie klubu, zorganizowanie transportu kokainy z Wenezueli. Zdaniem Sokołowskiego "Wańka" był "mózgiem" grupy, choć wolał trzymać się w cieniu. Wolał zarabiać pieniądze, niż wdawać się w wojny. W 2013 roku, po kilkunastu latach więzienia wyszedł na wolność.

"Trzeba mu oddać, że to był zawsze facet z klasą. Bardzo dobry menadżer, z pomysłami i takim rozsądnym cwaniactwem. A przede wszystkim inteligentny. Można o nim powiedzieć, że był „mózgiem” naszej grupy, choć trzymał się w cieniu. Wolał zarabiać pieniądze niż wdawać się w wojny. Jednocześnie był bardzo rodzinny" - tak opisywał go cztery lata temu "Masa".

Leszek D., ps. "Wańka"

Ostatnim zatrzymanym, który zajmował wysoką pozycję w strukturach mafii pruszkowskiej jest Janusz P., ps. „Parasol”. W latach 70. i 80. karany był za włamania i kradzieże. Spędził wówczas łącznie 12 lat w zakładach karnych. Do połowy lat 90. wraz z Ryszardem P., ps. „Krzyś” dzierżawił lokal „Kaskada” w Brwinowie pod Warszawą. Według Policji mężczyźni zajmowali się praniem pieniędzy.

W połowie 1990 roku uczestniczył w strzelaninie w motelu koło Nadarzyna. Został wówczas ranny, ale nie trafił za kraty. Dzięki udziałowi w strzelaninie zyskał dodatkowy autorytet wśród gangsterów. W 2003 został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na karę siedmiu lat pozbawienia wolności za założenie i kierowanie gangiem pruszkowskim. Opuścił więzienie w 2008 roku po wpłaceniu 200 tys. zł kaucji. W kolejnym procesie oskarżony był o m.in. rozboje i podżeganie do zabójstwa, jednak został skazany za handel bronią na karę półtora roku pozbawienia wolności.

Z czego się utrzymują?

Większość gangsterów prędzej czy później wraca do przestępstw. Wielu z nich po wyjściu z więzienia prowadzi legalne interesy. Janusz P., ps. Parasol prowadził restaurację w lokalu po delikatesach. Inny znany gangster - Jarosław M., ps. Chińczyk - po odsiadce skończył zarządzanie, był we władzach kilku spółek budowlanych i spożywczych, a dziś zarządza firmą deweloperską stawiającej domy pod Warszawą.

Wspominany wcześniej Jarosław S., ps. "Masa" zajmuje się deweloperką, ma też firmy produkujące opakowania z tworzyw sztucznych i paszę dla zwierząt. "Zawsze miałem zacięcie menedżerskie, jakkolwiek by to rozumieć" - stwierdza b. gangster.

Wielu przestępców w dalszym ciągu zajmuje się nielegalnymi interesami. Wciąż kwitnie przemyt kradzionymi samochodami, papierosami czy alkoholem. Coraz bardziej popularny jest tzw. narkobiznes. Zorganizowane grupy przestępcze potężne zyski czerpią też z prostytucji.

"Pomimo wszelkich dotychczasowych działań organów ścigania i zmian przepisów zmierzających do pozbawienia grup przestępczych bazy ekonomicznej, nadal zorganizowana przestępczość przynosi jej członkom olbrzymie zyski. Tak duże, że gangsterów stać na budowę luksusowych domów, zagraniczne podróże, wystawne imprezy. Stać ich też na honoraria dla adwokatów i łapówki dla skorumpowanych urzędników czy policjantów. Pieniądze pozwalają im także żyć względnie wygodnie, także za kratkami, jeśli tam trafią. Robią zakupy w więziennych sklepikach, dostają paczki żywnościowe z luksusowymi towarami. Kupują sobie przychylność biedniejszych współwięźniów, którzy na ich polecenie sprzątają w celi, parzą herbatę itp." - mówił jeden z funkcjonariuszy policji dla portalu wspolczesna.pl

Wszystko wskazuje na to, że rządy Prawa i Sprawiedliwości nie sprzyjają przestępcom. Zdaniem "Masy" jeśli chodzi przynajmniej o wymiar sprawiedliwości, to jest "dobra zmiana".

BC, wspolczesna.pl, gazeta.pl, wikipedia

W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato
Bociany już do nas zawitały a to najlepszy znak, że prace polowe wkrótce ruszą pełną parą
Mimo, że zima nie chce nas opuścić w naszych ogrodach powoli czuć budzące się życie
Sprzyjająca budowlańcom aura, spowodowała ożywienie na placach budów

Ze statystyk zebranych przez PG PSP wynika, że w 2018 roku na terenie całego kraju doszło do 2 969 pożarów budynków rolniczych
- W trakcie codziennych zakupów wiele osób zastanawia się od czego zależy cena owoców i warzyw, którą widzą na półce
Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2018 r
Kujawsko – Pomorskie to ważny rolniczo region kraju, nie tylko z powodu dużego areału uprawowego liczącego 1,030 mln ha, ale też dużej liczby zatrudnionych w tej dziedzinie gospodarki
Z obserwacji konsumentów oraz badań IMAS International wynika, iż branża ekologiczna w Polsce rozwija się dynamicznie
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl