Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X
Dzisiaj jest 27 czerwca 2017 | Imieniny: Władysława, Maryli, Władysławy

Aktualności

Czy Ukraińcy zagrażają polskiej gospodarce?

2017-02-13

Do Polski przybywa coraz więcej Ukraińców. Nasi wschodni sąsiedzi przybywają najczęściej w celach zarobkowych. W ubiegłym roku, na podstawie oświadczeń przedsiębiorców o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca, do Polski przybyło ponad milion Ukraińców. Migranci wykonują najczęściej proste prace fizyczne - w gospodarstwach domowych, budownictwie i pracach remontowych oraz rolnictwie.

"Zabijają wzrost płac dla Polaków"

Cezary Mech, były wiceminister w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, uważa, że masowa imigracja Ukraińców do Polski jest problemem nie tylko ekonomicznym dla Polski, ale i społecznym. Twierdzi, że "trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski", ponieważ pracujący za bardzo niskie stawki imigranci wpływają na skuteczne zamrażanie poziomu płac w wielu sektorach gospodarki.

Według Mecha ten powolny wzrost płac wpływa na masową emigrację Polaków do państw Europy Zachodniej. Skala problemy jest tak wielka, że były wiceminister porównuje ją do emigracji milionów ludzi z Irlandii w XIX wieku. "Gdyby Irlandczycy poszli tą drogą, dziś nie było by ich państwa na mapie świata. Zamiast Irlandii byłby kolejny zamorski stan Indii. Jednak zdecydowali się na zupełnie inny krok – inwestycji w wydajne maszyny, infrastrukturę i wykształconych ludzi. Płace w Irlandii zaczęły rosnąć, gospodarka stała się nowoczesna i konkurencyjna a sam kraj, będący wcześniej pod brytyjską dominacją, po latach gospodarczego wzrostu i bogacenia się poczuł się na tyle pewnie, by w 1921 roku ogłosić niepodległość". Mech uważa nawet, że stymulowanie masowego napływu ukraińskich imigrantów wiąże się z mechanizmem podmiany populacji w Polsce.

Były wiceminister powołuje się także na współczesne Chiny, gdzie "polityka jednego dziecka" doprowadziła do problemu z "siłą roboczą", a mimo to władze ChRL nie zdecydowały się na sprowadzanie jej spośród innych narodów. "Efekt? W długoterminowym ujęciu płace w Chinach rosną pięciokrotnie szybciej, niż w Polsce. Tylko w latach 2008-2015 średnia płaca w tym kraju wzrosła 2,5-krotnie. Oznacza to, że Chiny „z marszu” pokonują pułapkę średniego rozwoju, w której znalazła się Polska i w której bardziej się pogrążamy" - tłumaczy Mech.

Co ciekawe, były minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości krytykuje...Prawo i Sprawiedliwość. "Podczas gdy w Chinach władze utrzymują podaż pracy w metropoliach, co wymusza podniesienie płac, my na siłę sprowadzamy pracowników z Ukrainy, co te podwyżki zupełnie hamuje. A dzieje się tak, gdyż „Planu Morawieckiego” jedynie na slajdach diagnozuje konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu, podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych" - mówi Mech.

"Ukraińcy są potrzebni Polsce"

Całkowicie inaczej uważa Daniel Dziewit, założyciel portalu kojarzącego pracowników z Ukrainy z polskimi pracodawcami PracaDlaUkrainy.pl. "Marzeniem wielu jest pobyt stały, Karta Polaka i spokojna przyszłość. Ale i Ukraińcy są potrzebni Polsce. Widać zapotrzebowanie na specjalistów technicznych, pracowników biurowych, lekarzy, programistów" - mówi. Dodatkowo Dziewit wylicza pozytywne aspekty pracy imigrantów w Polsce. "Wielu z Ukraińców od początku planuje podjąć pracę i zostać. Część z nich tu przeniosła swoje biznesy. Dane mówią o 2,7 tys. firm założonych przez nich w naszym kraju. Tu zarabiają, płacą podatki, kupują mieszkania. Rośnie również liczba samochodów kupionych w Polsce przez ukraińskich obywateli".

Twórca platformy PracaDlaUkrainy.pl zaznacza, że legalnie zatrudnieni imigranci ze wschodu dodają do polskiego PKB ponad 400 mln zł (wysokość odprowadzanych podatków do ZUS przez firmy założone przez Ukraińców w naszym kraju).

Podobnego zdania jest Związek Przedsiębiorców Polskich, który postulował pilną legalizację pobytu wszystkich Ukraińców aktualnie przebywających na terenie państwa polskiego. "Różne prognozy - m.in. Narodowej Rady Ludnościowej - szacują, że aby utrzymać obecny poziom gospodarki do 2050 roku musimy przyjąć około 5 milionów emigrantów. Polska pilnie potrzebuje chętnych do pracy, łatwo asymilujących się imigrantów. Naturalnymi kandydatami w tym zakresie są Ukraińcy. Jak można dosyć łatwo oszacować, taki ruch mógłby przynieść budżetowi państwa kilka miliardów złotych rocznie, przy praktycznie zerowych kosztach" - czytamy w raporcie ZPP.

Zarobione miliardy

Według raportu Narodowego Banku Polskiego średnie miesięczne zarobki Ukraińców pracujących w Polsce wynoszą ok. 2,1 tys. zł netto. Wschodni imigranci pracują przeciętnie 54 godziny tygodniowo. Według Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ukraińskich w Polsce, w 2016 roku Ukraińcy zarobili legalnie 9 mld złotych. W 2015 roku Ukraińcy pracujący Polsce zarobili szacunkowo 8 mld zł, a przekazali na Ukrainę 5 mld zł.

Migranci wykonują najczęściej proste prace fizyczne, niewymagające kwalifikacji (70,7 proc.). Obywatele Ukrainy najczęściej znajdują zatrudnienie w gospodarstwach domowych (37,6 proc.), budownictwie i pracach remontowych (23,6 proc.) i rolnictwie (19,3 proc.) W gospodarstwach domowych zatrudnione są prawie wyłącznie kobiety, a w pracach budowlanych mężczyźni.

Obecność imigrantów zawsze wywołuje dyskusję na temat krajowej gospodarki. Jedni uważają, że zatrudnianie Ukraińców przynosi straty, inni wręcz przeciwnie. Faktem jest, że Ukraińcy nie konkurują z Polakami na rynku pracy, bo wykonują prace, których nie chcą wykonywać Polacy. Mimo wszystko argumenty jednej i drugiej strony mają swoje uzasadnienie.


BC, kresy.pl, money.pl

W czerwcu br odbyła się kolejna edycja ZŁOTEJ SIÓDEMKI BRANŻY ROLNICZEJ
Pojawiła się pierwsza polska sieć supermarketów w Niemczech
Portal TVEXPO przygotował kolejne zestawienie firm, których produkty cechują sie najwyższą jakością oraz innowacyjnością
Średnie firmy najlepiej w całym sektorze MŚP oceniają swoją sytuację w II kwartale br
Kolejny raz TVEXPO przygotowało zestawienie ZŁOTA SIÓDEMKA BRANŻY TURYSTYCZNEJ - tym razem roku 2017

Często słyszy się, że gospodarstwa rolne powinny spełniać wymogi bioasekuracji czy to związanej z zagrożeniem wystąpienia choroby ASF, czy ptasiej grypy
Powoli zbliża się ostateczny termin na złożenie wniosku o dopłatę z tytułu zużytego do siewu lub sadzenia materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany
Wiosna i lato to czas najcięższych prac polowych, co wiąże się z dużym zużyciem oleju napędowego w gospodarstwach rolnych
Jednym z najważniejszych problemów współczesnej ochrony roślin przed zachwaszczeniem jest zjawisko odporności chwastów na stosowane do ich zwalczania środki chemiczne
W najbliższych dniach miną 3 miesiące od ostatniego ogniska ptasiej grypy w Polsce
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl