W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 16 lipca 2019 | Imieniny: Mariki, Benity, Dzierżysława
Header

Aktualności

UOP inwigilował opozycję w latach 90-tych. Czy operacja BUŚ to fakt?

2017-02-16

5 marca 1993 roku Jarosław Kaczyński ujawnił istnienie wydanej rok wcześniej Instrukcji UOP nr 0015/92. Według licznych polityków przewidywała ona inwigilację członków partii politycznych i pozyskanie płatnych informatorów wśród ugrupowań sprzeciwiających się polityce prezydenta Lecha Wałęsy i rządu Hanny Suchockiej (Konfederacja Polski Niepodległej, Polska Partia Socjalistyczna, Porozumienie Centrum, Ruch dla Rzeczypospolitej, Ruch Trzeciej Rzeczypospolitej).

Na podstawie tej instrukcji miał powstać tzw. zespół Lesiaka, który miał inwigilować przywódców anty-wałęsowskiej opozycji. Zamierzano ich kompromitować m.in. przy wykorzystaniu tajnych agentów UOP w środowiskach prawicowych.

Instrukcja to fikcja?

Ekspert z zakresu bezpieczeństwa i były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, Piotr Niemczyk, twierdzi, że instrukcja de facto nigdy nie obowiązywała. "Została uchylona przed wejściem w życie, niezwłocznie po jej upublicznieniu. Ale, nawet gdyby weszła w życie, nie umożliwiałaby ani werbowania kogokolwiek, ani inwigilowania żadnego środowiska. Instrukcja 0015 dotyczyła zakresu obowiązków Biura Analiz i Informacji UOP, była typową instrukcją tzw. białego wywiadu i nie dawała uprawnień ani śledczych, ani operacyjnych, i jako taka nie mogła służyć inwigilacji prawicy lub jakiejkolwiek formacji politycznej czy społecznej" - wyjaśniał.

Ówczesny szef Urzędu Ochrony Państwa, gen. Gromosław Czempiński, a także ówczesny szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Andrzej Milczanowski, zaprzeczyli , by doszło do inwigilacji polityków prawicy. W podobnym tonie wypowiadali się Jan Lesiak, Lech Wałęsa, Andrzej Barcikowski (były szef ABW) oraz ówczesne władze UOP.

W roku 1997 tzw. sprawę szafy Lesiaka ujawnił Zbigniew Siemiątkowski, minister-koordynator służb specjalnych w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza. Dwa lata później sprawę umorzono. Prokuratura uznała wówczas, że inwigilacja była błędem, a nie przestępstwem. Dwanaście lat temu wrócono do sprawy. Jednak wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie opublikowano materiałów z „szafy Lesiaka”, które pozostały tajne. 20 września 2006 roku rozpoczał się proces Jana Lesiaka. Lesiak oskarżony został o przekroczenie w latach 1991-1997 uprawnień, m.in. przez stosowanie technik operacyjnych i źródeł osobowych wobec legalnie działających partii politycznych, za co grozi do 3 lat więzienia. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie ze względu na przedawnienie karalności czynu. Uznał zarazem, że Lesiak złamał prawo, przekraczając swoje uprawnienia, dezintegrując legalnie działające partie polityczne.

Operacja BUŚ

Kilka dni temu Zbigniew Stonoga po raz kolejny opublikował list byłego oficera Wojskowych Służb Informacyjnych, z którego wynika, że inwigilacja polityków prawicy miała miejsce. "Jako oficer WSI prowadziłem między innymi sprawę pod kryptonimem BUŚ" - twierdzi mężczyzna. "Jej celem było zebranie wszystkich informacji na temat preferencji i relacji seksualnych Jarosława Kaczyńskiego oraz życia osobistego innych osób ze środowiska ówczesnej prawicy" - czytamy w liście. Operacja BUŚ miała trwać pięć lat. Rozpoczęła się w 1991 roku a zakończyła w 1996. Zgromadzone w sprawie materiały należały do najpilniej strzeżonych materiałów gromadzonych w służbach w latach 90. Sama nazwa BUŚ miała odnosić się do imienia kota należącego do Jarosława Kaczyńskiego.

Były oficer przyznaje, że w ramach prowadzonych działań zajmował się m.in. gromadzeniem informacji nt związków i relacji intymnych osób związanych z PC, m.in.Jarosława Kaczyńskiego, Ludwika Dorna, Jana Parysa, Adama Glapińskiego, Krzysztofa Wyszkowskiego oraz ekipy młodszych działaczy stanowiących otoczenie liderów PC m.in. Przemysława Gosiewskiego, Aleksandra Szczygło, Sławomira Skrzypka, Mariusza Kamińskiego i kilku innych.

Adresat listu do Zbigniewa Stonogi wspomina m.in. o regularnych kontaktach o charakterze intymnym Jarosława Kaczyńskiego z por.Piotrem Polaszczykiem, oficerem WSI, odpowiedzialnym za ochronę obiektową WAT przy ul.Kaliskiego w Warszawie. Kontakty te miały sięgać roku 1987. "Spotkania por. Polaszczyka z Jarosławem Kaczyńskim odbywały się z częstotliwością kilka razy w miesiącu.Zwykle trwały one 1-1,5 godz i kończyły się stosunkiem seksualnym, zazwyczaj oralnym" - czytamy w liście.

Były oficer wspomina także o romansie nieżyjącego Aleksandra Szczygło z obecnym posłem Nowoczesnej - Pawłem Rabiejem. Politycy mieli utrzymywać intymne relacje od 1993 roku do końca 1996 r. "Do nawiązania tej relacji doszło w marcu 1993 r., gdy Paweł Rabiej zamieszkał początkowo z Aleksandrem Szczygło w hotelu Uniwersytetu Warszawskiego przy ul.Belwederskiej w Warszawie gdzie byli zakwaterowani urzędnicy NIK, a następnie przy ul.Rejtana w Warszawie, w mieszkaniu służbowym należącym do Najwyższej Izby Kontroli" - czytamy.

Autor listu na końcu listu pisze, że materiały gromadzone na początku lat 90 mogą być Stonogi jedyną skuteczną bronią przed działaniami jakie są w niego wymierzone. "Jako oficer WSI zajmowałem się gromadzeniem informacji spraw osobistych czynnych polityków z przekonaniem,że służby to stabilizacja państwa i ochrona jego struktur.Teraz takiego przekonania nie mam, a w szczególności gdy widzę jakie ryzyko podjął Pan na przestrzeni ostatniego roku i jakie są tego efekty" - czytamy.

Prawda czy fałsz?

O tym, że inwigilacja prawicy miała miejsce wie już prawie każdy (kto interesuje się tą sprawą). Lesiak, który jest podejrzewany o sfałszowanie w latach 90. teczki Jarosława Kaczyńskiego nie zaprzecza, że manipulował dokumentami nt. Jarosława Kaczyńskiego. Wśród sfałszowanych dokumentów miała być deklaracja lojalności, a także kopie podpisów Jarosław Kaczyńskiego. Sam prezes Prawa i Sprawiedliwości ujawnił swoją teczkę z IPN i zainicjował śledztwo w sprawie sfałszowanych dokumentów.

Ponadto zachowanie Zbigniewa Stonogi budzie wiele wątpliwości. Biznesmen nie ukrywa swojej nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego. Kilka miesięcy temu zasugerował, że opublikuje dokumenty na temat domniemanego homoseksualizmu Jarosława Kaczyńskiego. Dotychczas kończy się na słownych szantażach.

List byłego oficera WSI do Zbigniewa Stonogi może opisywać prawdziwe fakty, ale dopóki brakuje dowodów nie można traktować go jako rzetelne źródło. Mimo, iż wszelkie informacje wydają się być bardzo prawdopodobne to wciąż brakuje konkretnych materiałów potwierdzających zarzuty byłego oficera. I chociaż wiele mówi się na temat domniemanego homoseksualizmu Jarosława Kaczyńskiego to bez dowodów (które być może posiada Zbigniew Stonoga) wciąż nie mamy jasności.

BC, zbigniewstonoga.eu, wikipedia, gazeta.pl, polityka.pl, parezja.pl

Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato
Bociany już do nas zawitały a to najlepszy znak, że prace polowe wkrótce ruszą pełną parą

Continental i John Deere, amerykański lider na światowym rynku w dziedzinie technologii rolniczych, rozpoczynają współpracę w zakresie oryginalnego wyposażenia
Rośliny motylkowate zarówno drobnonasienne, jak i grubonasienne są cenione głównie ze względu na wysoką zawartość białka i korzystny wpływ na żyzność gleby
Fala upałów, która od kilku dni przetacza się przez Europę, jest dobrym przyczynkiem by uczulić przewoźników na to, jak w tak ciężkich warunkach transportować towar, w szczególności produkty szybko zbywalne, a więc żywność, by nie traciła ona na wartości
lisko 400 przedstawicieli najważniejszych podmiotów skupionych wokół polskiego rynku żywności konwencjonalnej i ekologicznej wzięło udział w pierwszym Kongresie Rolnictwa i Żywności Ekologicznej ECO FOOD 360, którego organizatorem był Carrefour Polska
Międzynarodowa Wystawa Rolnicza AGRO SHOW organizowana jest przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych od 1999 roku
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl