W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 22 sierpnia 2019 | Imieniny: Cezarego, Zygfryda, Marii
Header

Aktualności

Jak dziadkowie krzywdzą wnuki

2017-03-15

Na stronie aleteia.org ukazał się artykuł Beaty Kozakiewicz-Roguskiej, w którym autorka wskazuje, że dziadkowie często lekceważą zasady wprowadzane przez rodziców w funkcjonowanie dziecka, podważają ich autorytet i w końcu... krzywdzą wnuki. Czy takie tezy nie sprowadzają się jednak do konfliktów na linii synowa - teściowa i tak powszechnej w Polsce dyskryminacji seniorów?

"Nie wiem, gdzie mam się z tym udać. Nie wiem komu mam się poradzić. Czuję, że tonę. Tonę ja i toną moje dzieci! Toniemy, kur...a!" - skąd takie dramatyczne wołanie na jednym z internetowych blogów? "Moi teściowie, a właściwie głównie teściowa, to chodzący wąż jadowity, który kąsa wszystko, co nawinie mu się na drodze. (...) Niestety od roku z nimi mieszkamy, a głównie to ja mieszkam z dziećmi (...)" - wyjaśnia autorka listu. Jak "kąsa" teściowa? Jak się dowiadujemy, "celowo wcześniej wstaje i budzi starszego, trzyletniego Syna, aby zrobić mu śniadanie. Przychodzi do nas, zabiera go i mówi, że ma dla niego coś ekstra. Tymczasem na stole leży na jego talerzyku pączek, paczka chrupek i kakao, od którego słodkości wykręci każdego".

Pomijając to, że opis wydaje się wyolbrzymiony, autorka listu "niestety" mieszka u teściów. Przyjęli oni całą rodzinę syna pod swój dach na czas budowy domu. Taki poziom frustracji wydaje się więc mało zrozumiały.

Kolejny przykład z innego bloga: "Mieszkamy daleko od siebie i nie widzimy się często, ale jak już się widzimy… Zdarzają się sytuacje, w których ja mówię dziecku ′nie′, a moja mama ′tak′. Np. prosiłam ją, by nie częstowała go czekoladą, jak przyjeżdżamy na obiad, a już na pewno nie w drzwiach na początku wizyty, bo tego obiadu nie zje…, a ona uparcie od progu wita go słodyczami" - autorka tego listu obiera za cel swoją własną matkę, która rzadko widuje swojego wnuka.

Rady adresata listu są bezcenne: "Ochrona naszych dzieci przez niebezpiecznymi wpływami, jest jednym z naszych głównych zadań. (...) Jeśli natomiast mieszkamy z dziadkami, którzy opiekują się w trakcie dnia naszymi dziećmi i jednocześnie przekraczają owe ostateczne granice, to niestety nie widzę innej opcji niż przeprowadzka. To oczywiste, że nie są oni (nie ubliżając nikomu) w pełni władz umysłowych, bo dosłownie każdego dnia ryzykują zdrowiem naszego dziecka (czy to podnosząc na nie rękę czy też podając mu czekoladki, na które jest uczulone)." No tak - podanie dziecku czekoladki jest równoważne z podniesieniem na nie ręki. I zdecydowanie - jeśli dziadkowie, którzy w ciągu dnia opiekują się dziećmi, przekraczają granice, trzeba się przeprowadzić i szukać dla nich nieskazitelnej niani.

Wróćmy jednak do artykułu Aletei. Czytamy w nim: "Dziadkowie i babcie, chyba nie chcecie zrobić krzywdy własnym wnukom. (...) Rodzic nie pozwala na słodycze. Z różnych względów. Czasami to przekonanie o ogólnej szkodliwości jedzenia słodkich produktów, innym razem troska o uzębienie lub apetyt malucha. Bywa też tak, że dziecko ma poważną alergię pokarmową." Czy naprawdę dziadek lub babcia, świadomi faktycznej choroby wnuka, będą go zmuszać do jedzenia czegoś, co może mu zaszkodzić?

Dalej autorka pisze: "Kochajcie i rozpieszczajcie wnuki, ale róbcie to mądrze - bez szkody dla nich. Nie zarzucajcie ich kilogramami słodyczy i niezliczonymi zabawkami. Zamiast tego zróbcie coś, na co ich zabiegani między pracą a domem, zmęczeni nieprzespanymi nocami rodzice nie mają sił lub czasu. Zabierzcie maluchy na spacer, do kina, pograjcie w gry planszowe albo poczytajcie książkę" - prawdopodobnie większość dziadków tak właśnie postępuje.

Niestety pogląd reprezentowany przez ten tekst, a także wspomniane blogi, zdaje się wpisywać w stereotypowe, pełne uprzedzeń spojrzenie na seniorów, skutkujące odmiennym ich traktowaniem z uwagi na ich wiek. Podatność na takie uprzedzenia może prowadzić do lekceważenia i dyskryminacji rodziców i teściów, do czego dodać należy trudny do przezwyciężenia konflikt między teściową a synową.

MW, aleteia.org, szczesliva.pl, blogojciec.pl, Dyskryminacja seniorów w Polsce


W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto
W tym dniu odbędzie się uroczysta gala "Narodowe Dobro 2019" na Zamku Królewskim w Warszawie
Nadeszła wiosna a przed nami lato

Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Jak zminimalizować skutki suszy glebowej? Lato w pełni
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl