W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Dzisiaj jest 17 września 2019 | Imieniny: Franciszka, Hildegardy, Roberta
Header

Aktualności

Poplecznicy komunistów mają się czego bać. Zbiór zastrzeżony IPN odkrywa niewygodną prawdę. Kogo obnażył tym razem?

2017-03-30

"Gazeta Polska", powołując się na materiały przekazane właśnie ze zbioru zastrzeżonego do IPN twierdzi, że wiceprezydent Łodzi Ireneusz Jabłoński sam zgłosił się do pracy w wywiadzie MSW. Tygodnik informuje, że Jabłoński miał przejść specjalistyczne szkolenie na funkcjonariusza pionu „nielegałów” - wywiadowców wykorzystujących fikcyjny życiorys - i uzyskać w nim wysokie noty, potem zaś otrzymywać etatowe wynagrodzenie młodszego inspektora SB. Akta jego sprawy urywają się na etapie ich tworzenia, przed pierwszą misją.

Jabłoński - według publikacji - posługiwał się ps. Gustaw. Z informacji „GP” wynika, że bezpieka zainteresowała się nim, gdy kończył studia na Politechnice Łódzkiej. Jak podaje „GP”, w marcu 1988 r. Jabłoński podpisał zobowiązanie do zachowania w całkowitej tajemnicy kontaktów z SB, sporządził pisemny wykaz kontaktów zagranicznych i wypełnił ankietę personalną. W grudniu 1988 r. SB przygotowywała się do przerzutu „Gustawa”, jako „nielegała” do RFN. Na początku 1989 r. kierownictwo Wydziału XIV wywiadu PRL uznało, że włączenie „Gustawa” w kadry pionu „N” ma nastąpić w krótkim czasie. Od lutego 1989 r. „Gustaw” został przyjęty na półroczny okres próbny do pracy w wywiadzie, jako „nielegał”. Otrzymywał etatowe wynagrodzenie młodszego inspektora SB. Regularne, wielokrotne odbieranie pieniędzy było przez „Gustawa” każdorazowo kwitowane.

Ireneusz Jabłoński na specjalnie zwołanej konferencji prasowej odniósł się do artykułu w „Gazecie Polskiej”. Wiceprezydent stwierdził, że nigdy nie był współpracownikiem SB, ale był pracownikiem polskiego wywiadu cywilnego. Jabłoński tłumaczy, że nie prowadził działalności operacyjnej na terenie naszego kraju. Przeprosił wszystkich, którzy z faktu jego działalności w latach 80. i 90. odczuwają żal lub dyskomfort. Na koniec poinformował, że wystąpi do IPN-u o ujawnienie swoich teczek.

Oświadczenie Ireneusza Jabłońskiego

Dziś formalnie Ireneusz Jabłoński przestał być wiceprezydentem Łodzi. Miasto zdecydowało się nie wręczać mu wypowiedzenia, a pozwoliło na złożenie dymisji. Biuro prasowe Urzędu Miasta Łodzi wydało komunikat: „Pani Prezydent Hanna Zdanowska przyjęła dymisję wiceprezydenta Ireneusza Jabłońskiego. W nawiązaniu do słów byłego wiceprezydenta uprzejmie informujemy: w momencie nominacji na to stanowisko wspominał jedynie o „studenckiej przygodzie z wywiadem". Natomiast w świetle nowych informacji, bez względu na to jaki jest jego status w IPN, dalsza współpraca nie jest możliwa”.

Mazur, Penderecki i Przyłębski

Dzięki ujawnieniu tzw. zbioru zastrzeżonego coraz więcej dowiadujemy się o przeszłości niektórych znanych osób. Na początku marca Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej”, opublikował na Twitterze dokumenty, z których wynika, że Krzysztof Penderecki był wykorzystywany przez Służbę Bezpieczeństwa ze względu na swoje częste wyjazdy zagraniczne. Z notatki podpisanej przez zastępcę naczelnika wydziału „C” KWMO w Krakowie wynika, że Penderecki był „wykorzystywany operacyjnie” ze względu na swoje częste wyjazdy za granicę. W inwentarzu IPN jest teczka założona Pendereckiemu jako kontaktowi operacyjnemu. Nie ma teczki pracy, ale wynika z materiałów, że był wykorzystywany operacyjnie ze względu na częste wyjazdy zagraniczne

Dokumenty opublikowane przez Piotra Nisztora

Zbiór zastrzeżony pomógł zweryfikować wersje przedstawiane przez Edwarda Mazura, znanego biznesmena, podejrzewanego ws. zabójstwa komendanta Marka Papały, na temat jego współpracy z SB. Sławomir Cenckiewicz na łamach tygodnika "Do Rzeczy" dokładnie opisał kulisy historii Mazura, które były ukrywane przez długie lata, a także zwraca uwagę na jego związki ze sprawą zabójstwa gen. Marka Papały.

Do rozmowy werbunkowej Edwarda Mazura doszło w marcu 1985 r. w warszawskim hotelu Victoria. Podczas rozmowy z dwoma funkcjonariuszami wywiadu SB, czyli Departamentu I, podpisał zobowiązanie do współpracy z tajnymi służbami. Przedsiębiorca obrał pseudonim "Martel". Co najbardziej sensacyjne, rozmowa werbunkowa została utrwalona na trzygodzinnej taśmie i fotografiach przez SB. Teczka pracy TW "Martela" wymaga jeszcze dogłębnych badań, natomiast już teraz wiadomo: Mazur rozpracowywał w Chicago pracowników i metody pracy FBI. Biznesmen prosił oficerów prowadzących, by „zwolnić go z zadania rozpracowania wrogiej emigracji z powodu braku dotarcia do wiodących działaczy, a także z pracochłonności tych przedsięwzięć” - przytoczył fragmenty z dokumentów Sławomir Cenckiewicz.

Edward Mazur

Edward Mazur unikał kontaktu z wywiadem PRL od 1988 roku. "Współpracę agenturalną z Mazurem zakończono w III RP (nie wiemy nawet, kiedy dokładnie), uzasadniając to jego współpracą z amerykańskimi tajnymi służbami i faktycznym »zamrożeniem współpracy« po 1990 r." - ujawnił historyk w tygodniku "Do Rzeczy". Z kwerendy w archiwum IPN wynika, że akta "Martela" przekazano do Instytutu w 2006 roku i od razu na polecenie Agencji Wywiadu umieszczono je w zbiorze zastrzeżonym.

Na początku marca Instytu Pamięci Narodowej poinformował, że Andrzej Przyłębski, ambasador Polski w Berlinie w latach 1979–80 był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Wolfgang”. IPN udostępnił akta TW „Wolfgang” po doniesieniach m.in. „Gazety Wyborczej”, że Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie, mógł współpracować z SB. Według akt zachowanych w IPN Andrzej Przyłębski wyraził zgodę na współpracę z SB w czerwcu 1979 r. Był wtedy studentem filozofii na Wydziale Nauk Politycznych UAM. Oficer SB scharakteryzował go tak: „Posiada dobre dotarcie do młodzieży studenckiej z terenu UAM Poznań i cieszy się tam zaufaniem. Może być pomocny w dotarciu do grup antysocjalistycznych w tamtejszym środowisku. Twierdzi, że ustrój socjalistyczny w Polsce jest jedynym ustrojem, który może zapewnić rozwój naszego kraju”. W trakcie rozmowy ustalono też, że Przyłębski przyjmie pseudonim „Wolfgang”.

Zobowiązanie podpisane przez ambasadora

Na początku marca p.o. dyrektor Biura Lustracyjnego IPN Edyta Karolak poinformowała, że Biuro Lustracyjne IPN wdrożyło procedurę weryfikacji oświadczenia lustracyjnego ambasadora w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego. Weryfikacja oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego - jak tłumaczyła Karolak - będzie polegać na tym, że Biuro Lustracyjne IPN wystąpi z wnioskiem do Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej o udostępnienie dokumentów dotyczących oświadczenia. W tym celu przydatny może okazać się tzw. zbiór zastrzeżony IPN. "Chodzi o udostępnienie tych dokumentów, o których wiemy, że już istnieją, ale także o przeprowadzenie pełnej kwerendy w całym zasobie archiwalnym i w stosunku do wszystkich materiałów ewidencyjnych, w tym także tych, które znajdują się w zbiorze zastrzeżonym, będącym obecnie w trakcie likwidacji" - powiedziała szefowa Biura Lustracyjnego IPN.

Kto powinien się bać?

Rząd Beaty Szydło uchwalił ustawę dezubekizacją, która uderza w byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb. To właśnie esbecy powinni obawiać się dokumentów zawartych w tzw. zbiorze zastrzeżonym. Jak mówi Marzena Kruk, dyrektor Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, "W związku z likwidacją zbioru zastrzeżonego do zbioru ogólnego trafiło wiele akt osobowych funkcjonariuszy, do których dotychczas mieliśmy ograniczony dostęp". To dzięki przekazaniu informacji przez IPN, Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA może obniżyć wysokość renty czy emerytury.

Wszystko wskazuje, że ujawniony 24 stycznia tzw. zbiór zastrzeżony może nas jeszcze nieraz zaskoczyć.

BC, PAP, wpolityce.pl, expressilustrowany.pl, onet.pl, niezalezna.pl, newsroom.salon24.pl, dorzeczy.pl, polityka.pl, gospodarka.dziennik.pl, wp.pl


Zaproszenie na uroczystą galę - Narodowe Dobro 2019
Powoli kończą się wakacje
W sezonie ogórkowym liczy się przede wszystkim sport i wypoczynek
Sezon budowlany rozpoczął się na dobre wraz z nastaniem typowo letniej aury
Majówka jak i cały sezon wiosenno-letni zwykle sprzyjają wspólnemu grillowaniu i rodzinnym wypadom za miasto

Rozgoryczenie producentów rzepaku jest ogromne
Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze
GUS opublikował dzisiaj wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych
Technologia w służbie naturze – GPS pozwala ratować pszczoły Kradzieże uli to prawdziwa zmora hodowców pszczół i producentów miodu
Nadeszły żniwa
Pogoda Warszawa z serwisu

Patronat
  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl

  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl


  • Polskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców: www.izbaprzedsiebiorcow.pl